Jak tam po Summerslam, zmalał urus? XD
Imho średnio wyszło, a nawet momentami dość kiepsko, może ze dwie dobre, zapadające w pamięć walki, reszta to takie typowe mozolne zapychacze. Starcia o główne tytuły (Ambrose vs Ziggler, Rollins vs Balor) nie wzbudzały większych emocji. Brzydki pas Universal, szmacone finishery i ten beznadziejny rakotwórczy dziad Stewart... "Nowa era WWE" i podział rosterów dawały nadzieję na zmiany, ale jak widać produkt nie zyskał zbytnio na
Imho średnio wyszło, a nawet momentami dość kiepsko, może ze dwie dobre, zapadające w pamięć walki, reszta to takie typowe mozolne zapychacze. Starcia o główne tytuły (Ambrose vs Ziggler, Rollins vs Balor) nie wzbudzały większych emocji. Brzydki pas Universal, szmacone finishery i ten beznadziejny rakotwórczy dziad Stewart... "Nowa era WWE" i podział rosterów dawały nadzieję na zmiany, ale jak widać produkt nie zyskał zbytnio na












Komentarz usunięty przez moderatora