ciepło, coraz cieplej, więc w przededniu prawdopodobnie ostatniego tak gorącego weekendu w roku, zapraszam was w zupełnie inny czas - skoczymy w jesienny, mglisty i dżdżysty wieczór. 'następny raz' to tekst dość daleki od doskonałości - miała być bajkowo-baśniowa opowiastka w stylu neonoir o wrocławiu, a wyszła przerysowana (miejscami w niezbyt dobry sposób), trochę pedalska miłosna szmirka w sosie socrealistycznym (chociaż to akurat mi się podoba). tak czy siak - ukłony dla
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

w nawiązaniu do tego wpisu, zgodnie z zapowiedzią, wrzucam dwa teksty - a w zasadzie jeden, bo książęta poleciały już wcześniej. 3 formaty zapisu (PDF/mobi/epub) i tylko 33% pewności, czy to w ogóle działa. dwa skrajnie różne utwory, raczej krótsze niż dłuższe. fragmenty i linki poniżej. miłej lektury, mam nadzieję.

książęta

PDF | mobi | epub
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Muszę przyznać "w szeregu" jest dosyć ciekawe, jednak fragment z rozstrzelaniem wydaje się odważny,
jak na literacki debiut. Życzę powodzenia w przyszłej twórczości.
  • Odpowiedz
@Marcin_Wilk: Jak dla mnie to pierwsze dobrze sie czyta, zdecydowanie lepiej niz drugie, chociaz oba takie toporne. Imo za duzo takich powtórzen, ktore nic nie wnosza, np.

"Hans czuł spływające po skroni krople potu. Maszerowali już piątą godzinę, bez najmniejszego
postoju, zwolnienia kroku czy chwili wytchnienia"

Spoko, skumalem juz z tym postojem i zwolnieniem kroku :P. I takich przykladow jest pare - przez to sie to gorzej czyta. King w swojej ksiazce "On
  • Odpowiedz
Mirki, jest taka sprawa. co do zasady wiem, ze trailery postów to raczej żenada, ale postanowiłem wybadać temat, zanim zacznę się się forsować.

od kilku lat bawiłem się/bawię się w literaturę na - poziomie amatorsko-hobbystycznym. przez ten czas spod mojej ręki wyszło kilkanaście tekstów - raz krótszych, raz dłuższych, raz lepszych, raz gorszych; wszystkie jego łapią się pod to, co na lekcjach polskiego określa się jako "opowiadanie" (z wyjątkiem może jednego utworu, ale
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Marcin_Wilk:
Zwróć się do normalnych wydawnictw, a nie do tych, które wydają za pieniądze autora.

Jeśli wysyłasz swoje teksty do normalnego wydawnictwa i nie chcą ich drukować, to znaczy że teksty są kiepskie. Normalne wydawnictwo nigdy nie bierze kasy od autora, a wprost przeciwnie - płaci. Natomiast z zasady nie drukuje się tam grafomanii.

Jeśli wysyłasz do wydawnictwa publikującego za pieniądze autora (self publishing), to opublikują każdy badziew, skoro to
  • Odpowiedz
@Marcin_Wilk: Przeczytałem i tak: zazdroszczę sprawności językowej.

Nie pokonał cię czas teraźniejszy, czasami myśli narratora gnały na łeb, na szyję, co nadawało tekstowi realizmu. W ogóle styl opowiadania podobny jest do "Mdłości" Sartre'a - jak się dzisiaj dowiedziałem czas teraźniejszy nie należy tylko do tych od nastolatek.

Gdy schodzimy mówię jej, że jestem z przyjaciółmi, lecz nie powinna się martwić, bo to chłopcy mili i uprzejmi, znam ich od o, takiego
  • Odpowiedz
@gottov: cóż za kapitalne uczucie, kiedy ktoś, kogo nie znasz, interpretuje tekst w taki sposób, że wynosi z niego to, co wcześniej planowałeś tam wsadzić. bezbłędna interpretacja obu tekstów, dodatkowo pochlebna - wielkie, wielkie dzięki. o myślniku postaram się pamiętać.

dzięki też za link do forum. widzę że może być to kolejne poletko, na którym być może posadzę swoją literacką grządkę. póki co - wpadaj co kilka dni do tagu,
  • Odpowiedz