Od pewnego czasu codziennie staram się praktykować dowolne ćwiczenia fizyczne. Zasada jest taka, że ta czynność nie może trwać krócej niż 45 minut. Ale oczywiście musiały wkręcić mi się jakieś schizy poboczne. Teraz też, robiłam jakieś szalone areoby i się spociłam jak mysz, więc naturalnie umyłam włosy. Ale rano i tak umyję je jeszcze raz, bo uznam, że są już nieświeże, choć wyjdzie na to, że od mycia minie zaledwie 7 h.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Millhaven zależy od tego jak szybko twoje włosy tracą na świeżości. Ja tam wolę pospać, a włosy umyć przed snem i cały dzień kolejny jest ok, aż do wieczora.
  • Odpowiedz
Jest coś mocno odpychającego w ludzkiej cielesności podczas takich ukropów. Gruba nie jestem, tendencji do pocenia nie mam, ale czuję się taka spuchnięta, ciepła i lejąca. W takich momentach uświadamiasz sobie, że jesteś jedynie kruchą kupką podatnego na niedogodności mięsa. Po prostu nie czuję się teraz tożsama z własnym ciałem, ono teraz nie jest mi domem. ;//// #oswiadczenie #whitepussyproblems #przemyslenia #l-------------j
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach