fredro
Kiedyś Walenciak po mistrzowsku dojechał tulczyńskiego idiotę Romusia, który nie chciał mu wyjawić miejsca pobytu zaginionej córki pani Krystyny, Kasi, bo niby on to jej wcale nie porwał. W swoim misternym planie najpierw prawie pobił biednego chłopaka, a potem jeszcze zagroził na komisariacie, że jak Romusia nie przesłuchają to puści wszystko z dymem, co było zresztą zgodne z prawdą. Policjanci tak przycisnęli Romusia, że się chłopina nie pozbierał. W efekcie złamali go
3
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
x.....x
x.....x
idiotę

@fredro: on był chory psychicznie.
1
fredro
@xDawidMx: idiotyzm - «głęboki stopień niedorozwoju umysłowego»
0