Po świętach spędzonych w parkowym stawie w związku z utopieniem drona opisanym w TYM wątku postanowiłem poniedziałek spędzić na rowerze.
Zabrałem ze sobą aparat. Jednak żałoba nie pozwoliła rozwinąć się mojej wenie artystycznej i spośród kilkudziesięciu cyknietych zdjęć jedynie to ma jakąś tam wartość.
Ale to już nie mnie oceniać - to pozostawiam Wam, drogie Mirki i Mirabelki. ( ͡º ͜ʖ͡º)

Zdjęcie zatytułowałem; Wiosenny Sportowy Relaks.
Zostało zrobione dziś ok. godziny 18. przy
StaryWedrowiec - Po świętach spędzonych w parkowym stawie w związku z utopieniem dron...

źródło: comment_KTZfjXolhGUYS9xwEbNKBmfdhpuBF1Yy.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i stało się. Utopiłem drona. Quadrocopter QAV250, którego dziś pierwszy raz oblatywałem. Nie mówiąc o pożyczonych brakujących pięciu stówkach, co by go mieć na pierwszy ciepły weekend (niedziela 16 stopni).
Także Mirki z #wroclaw, #budujedrona, #nurkowanie, #podwodnyswiat mam problema; Pomóżcie znależć sposób na przebadanie ok. 200 metrów kwadratowych zaśmieconego dna w wodzie o głębokości "do jajec".
Czas się liczy, bo śniedź zrobi
StaryWedrowiec - No i stało się. Utopiłem drona. Quadrocopter QAV250, którego dziś pi...

źródło: comment_KN8V1s7FUUqNUlGCEaTmLqyenTuaTUI2.jpg

Pobierz
  • 69
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@StaryWedrowiec: Kamera spoko, możesz też bardziej budżetowo wykombinować jakąś rurę (może rynnę, albo rurę kanalizacyjną z marketu budowlanego), zatkaną szczelnie na końcu przezroczystym czymś - tu już musiałbyś sam wymyślić. Zanurzona w wodzie da ci wgląd.
Coś takiego jak poniżej, tylko domowej roboty. (wiem, że to ma swoją nazwę, na b... zdaje się, ale za chiny ludowe sobie teraz nie przypomnę).
W każdym razie jakbyś to zgrał z latarką, to
kubako - @StaryWedrowiec: Kamera spoko, możesz też bardziej budżetowo wykombinować ja...

źródło: comment_S2uTlmLMIx29GWHWyjWo8DlIG4vvA8g3.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
W Niedzielę Wielkanocną od godziny 14 do 19:20 non stop w wodzie.
Po wyjściu okazało się, że kręgosłup trochę dostał w palnik, ale nie zrażam się.
Za chwilę lecę na rower, a kolejne próby będę podejmował, jak uda mi się zdobyć wykrywacz metali z ramieniem pozwalającym zanurzyć sondę na głębokość 1 metra licząc od powierzchni lustra wody.
Bardzo mi zależy na tym, by go wyłowić. Wydałem ostatnie pieniądze, zapożyczyłem się i cała zabawa trwała niespełna
  • Odpowiedz