To przełomowy moment, gdy chodzi o putinizację Polski. Po raz pierwszy po 1989 r. użyto Ruchu, monopolisty, jeśli chodzi o kolportaż z czasów PRL, do niszczenia opozycyjnych gazet. List potępiający „brutalny atak na wolność słowa w Polsce” podpisali obrońcy praw człowieka z całego świata. Prorządowe media udają, że nic się nie stało.
Trudno uwierzyć, by zbieżność czasowa pomiędzy atakiem na Ukrainę a przykręcaniem śruby wolnej prasie w Polsce była przypadkowa, tym bardziej


















Komentarz usunięty przez autora