#tenkot #galvayzyje #opowiadanie Dzielny Kot Ten dzień zaczynał się na pozór normalnie. Tradycyjnie wstałam o świcie, rozpoczynając swój koci poranek pełen przeciągania się i polowania na insekty. Mój karmiciel nie przejmował się niczym, śpiąc jak zwykle sam na swoim miękkim posłaniu i wydając przy tym paskudne charczenie. W powietrzu dało się jednak wyczuć pewną nutę 'inności', której szczegóły miałam dopiero poznać. Karmiciel zwlekł się ciężko z łóżka, błądząc zaspany do
Dzielny Kot
Ten dzień zaczynał się na pozór normalnie. Tradycyjnie wstałam o świcie, rozpoczynając swój koci poranek pełen przeciągania się i polowania na insekty. Mój karmiciel nie przejmował się niczym, śpiąc jak zwykle sam na swoim miękkim posłaniu i wydając przy tym paskudne charczenie.
W powietrzu dało się jednak wyczuć pewną nutę 'inności', której szczegóły miałam dopiero poznać.
Karmiciel zwlekł się ciężko z łóżka, błądząc zaspany do