Dzień trzeci - 3/30.
Catering:
I śniadanie - omlet na słodko z kokosem
Omlet jak omlet, smakował, ale zdziwiła mnie totalnie obecność dżemu (?) (chyba wiśniowy, bardzo gęsty, z dużymi fragmentami owoców) z wiórkami kokosowymi. Tego raczej tutaj być nie powinno. Zjadłem i się nie najadłem - było mało.
II
Catering:
I śniadanie - omlet na słodko z kokosem
Omlet jak omlet, smakował, ale zdziwiła mnie totalnie obecność dżemu (?) (chyba wiśniowy, bardzo gęsty, z dużymi fragmentami owoców) z wiórkami kokosowymi. Tego raczej tutaj być nie powinno. Zjadłem i się nie najadłem - było mało.
II





Catering:
I śniadanie - omlety ze szpinakiem i serem feta
Posiłek jak najbardziej spoko, sycące. Mają kilka gram węgli, ale szpinak to szpinak. Smażone na maśle, bo ściekało trochę z niego potem nawet i czuć było w konsystencji.
II
źródło: comment_24s4jdoPCkx15fXDgAy8LCuBBQPMLmGq.jpg
Pobierz