No cóż mireczki,
czasami życie pisze inne scenariusze niż te oczekiwane. Dowiedziałem się dzisiaj, że mój Biorca zmarł jakiś czas temu. Nie znam szczegółów. Ostatni raport z jego stanu zdrowia dostałem rok temu i informacje byłe pozytywne. Próbowałem kontaktować się z nim przez fundację jakieś dwa miesiące temu, ale już wtedy klinika odpisała fundacji, że nie może przekazać wiadomości bo pacjent zmarł. Tak więc dałem mu prawie dwa dodatkowe lata życia z
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TenNorbert: Od jakichś trzech lat jestem zapisana w DKMS. Choć wiem, że w razie czego będą dzwonili, ale za każdym razem przeżywam mikrozawał, kiedy dostaję od nich jakiegoś maila informacyjnego. :D
  • Odpowiedz
Cześć,

odpuściłem sobotnią i niedzielną notkę z dwóch powodów. Pierwszy to lenistwo popędzone złym samopoczuciem. Drugie to fakt, że dużo się nie zmieniało. Samopoczucie podczas brania zastrzyków oceniam na 5/10. Generalnie ból nie jest aż taki obezwładniający a otrzymane tabletki przeciwbólowe działają. Jedyne na co trzeba uważać, to szybka zmiana położenia (raz się zapomniałem, wstałem za szybko z łóżka i się prawie przewróciłem z bólu ). Po 4 dniach przyjmowania zastrzyków nadszedł czas
Czerw2 - Cześć,



odpuściłem sobotnią i niedzielną notkę z dwóch powodów. Pierwszy t...

źródło: comment_UJ1ALiddO8cAMVdre7tunHoYZ2KMNZIy.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czołem mireczki (kończą mi się słowa na powitanie :P)

samopoczucie oceniam na 5/10, do lekkiego bólu kręgosłupa dołączyło ogólne rozbicie (możliwe że lekka gorączka, nie mam jak sprawdzić ;p ) W nocy po wieczornej dawce przez 2-3 godziny bolała mnie jeszcze głowa i utrudniała zasnąć. Na zdjęciu poranna dawka leku.

Dawka leku zależy od masy ( #kamdzcontent ). Moja poranna porcja to dwie ampułki o stężeniu 34 i 13. Dawka wieczorna
Czerw2 - Czołem mireczki (kończą mi się słowa na powitanie :P)

samopoczucie oceniam ...

źródło: comment_d6x7c2ape0F4dv8TS5ui3FmEK9VuMofS.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Czerw2: Wiem, że nie powinenem ale: " a nie mówiłem ?"( ͡° ͜ʖ ͡°). Mam nadzieję, że jednak masz gdzieś paracetamol pod ręką. Objawy ustąpią praktycznie w ciągu 15 minut od wzięcia, Ty nie będziesz się męczyć, a w żadnym wypadku nie wpłynie to na szpik ani biorce. Całkowicie ustąpią na drugi dzień po oddaniu. Inaczej będziesz miał całe dnie rozpierniczone, albo przeleżane. Trust me (
  • Odpowiedz
Witam mireczki

Jesteśmy na ostatniej prostej. W poniedziałek dostałem informację z kliniki, że wszystkie wyniki są bardzo dobre i nie ma żadnych przeciwwskazań do przeszczepu. Klinika w której przebywa pacjent została o tym fakcie poinformowana, więc i jego zaczęto przygotowywać do przyjęcia komórek. Dla niego to teraz najtrudniejszy okres bo chemioterapią ubijają mu raka i całą naturalną odporność. Trzymajcie za niego kciuki żeby wytrzymał.

Na 4 dni przed pobraniem dawca musi sobie
Czerw2 - Witam mireczki 

Jesteśmy na ostatniej prostej. W poniedziałek dostałem info...

źródło: comment_H15fCoCZB306YnvfSB5Raa8e9eCsgqnR.jpg

Pobierz
  • 55
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RomeYY: Podstawowe dane takie jak wiek, płeć i narodowość poznam w dzień zabiegu. W zależności od prawa kraju z którego pochodzi biorca to są trzy opcje. Po dwóch latach może nastąpić spotkanie, zostanie umożliwiony kontakt przez fundację albo nie będzie kontaktu żadnego. A dlaczego tak długo? Nie wiem ale podejrzewam, że chodzi o czas po którym pacjent na 100% dojdzie do siebie :)
  • Odpowiedz
Cześć mireczki,

w poprzednim wpisie napisałem, że czekają mnie ostatnie badania przed przeszczepem. Wczoraj wróciłem ,

na chwilę obecną wszystko jest w porządku. Przeszczep (pobranie komórek) zaplanowane jest na 3 listopada. Trzymajcie

kciuki
Czerw2 - Cześć mireczki, 

w poprzednim wpisie napisałem, że czekają mnie ostatnie ba...

źródło: comment_6PivStti04rRa8LYgt5wdSYUJtWd2pf8.jpg

Pobierz
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ziemniaczana_krolewna: Z życia zabierają Ci 6 dni maks. Jeśli chodzi o ból, to jedyną nieprzyjemnością poza samym wkłuciem jest branie zastrzyków. Mają one to do siebie że organizm myśli, że masz jakąś infekcję/grypę i bolą Cię trochę kości i czujesz się ogólnie rozbita. W przyszły czwartek zaczynam brać zastrzyki i mogę dokładnie opisać jak się po nich czuję. Generalnie warto pocierpieć te 4 dni i uratować komuś życie :)
  • Odpowiedz
@Iryseq: szpiku nie pobiera się z kręgosłupa, tylko z talerza kości biodrowej albo z mostka. A te leukocyty wzrosły po bieganiu, bo jest coś takiego jak frakcja ścienna leukocytów - przylegają ona do ścian naczyń krwionośnych, ale przy wysiłku, stresie, po dużym posiłku odrywają się od ścian i pływają razem z krwią
  • Odpowiedz