@czerwiec: Moim zdaniem to skręt w stronę Katatonii, ale przez przypadek wyszło coś w klimacie Riverside ;)

Spodziewałem się czegoś innego. Jeszcze większej miazgi, ciekawszych kompozycji. Cały pazur gdzieś zniknął.
  • Odpowiedz
@gaska: nadrobiłem ten post w szafie z 1/1. I bardzo fajny album(jak na razie jestem w połowie) przypomina mi trochę Kaku-sei Krusha.
  • Odpowiedz
@Mass: Też! Mi przyszedł do głowy album Toshinori Kondo, Eraldo Bernocchi & Bill Laswell ‎– Charged (który też nawiasem mówiąc uwielbiam).
  • Odpowiedz
Chyba nie było jeszcze w szafie, więc #gespoleca i to bardzo: Nils Petter Molvaer & Moritz von Oswald (nie mogę nic lepszego znaleźć niż ten trailer, ale przesłuchałam dziś płytę i jestem podjarana, bierzcie ją skądś i jedzcie - jeżeli nie słyszeliście). Plus Darkside, bo to też udane je.

#szafagra
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach