@pomaranczkawcurry: Różnie bywam niestety. Moje mają pół roku (odbierałam poród więc od dziecka u mnie są) i nadal się mnie boją i uciekają. Pozostałe świnki z zewnątrz normalnie same podchodzą na głaskanie. Wychowanie samemu jest strasznie trudne :)
#swinkamorska #kawiadomowa #poznan moja świnka ostatnio zaczyna trochę charczeć, głównie przy jedzeniu, ale żadne gluty z nosa jej nie lecą. Myślę nad wyprawą do weterynarza, czy znacie kogoś konkretnego wartego polecenia? Wiem że są centra na Mieszka/Solidarności i przy Wieży RTV, ale czy kogoś konkretnego w nich szukać?
mam problem mamy świnke od trzech i pół tygodnia. W miedzyvczasie zona byla na kwarantannie w domu ponad 2 tygodnie i zdarzalo sie pare razy ze spala z corka w tym pokoju gdzie trzymana byla swinka... Od 4-5 dni chrzaka strasznie i kaszle nie majac wydzieliny, ciezko oddycha, twierdzi ze ja zatyka... dzis swinka poszla do osobnego pomieszczenia na korytarzu i nie myla jej klatki(wczesniej robila to co 2-3 dzien) po prostu
@eduardo8822: definitywnie alergolog/pulmonolog. Pomimo, że sam jestem uczuleniowcem to nie wiem jaka jest różnica między tymi dwoma specjalistami. A uczulenie, nawet jak nie od samej swinki, to może też od siana. Aleee (bo musi być jakieś ale), będąc uczulonym i ze zwierzęciem da się żyć - sam jestem uczuleniowcem na futro kota i nie było to słabe uczulenie. Mimo wszystko z kotem w mieszkaniu żyłem 10 lat. Kwestia leków.