@jmuhha: ale przecież to ma znaczenie, bo jeśli rodzice są mentalności "po co się wychylać, problemów sobie narobić tylko" i dają sobą pomiatać Januszowi (nie biorę tym razem pod uwagę ciężkiej sytuacji typu total zadupie z dużym bezrobociem) to jest wysoce prawdopodobne, że taki sam model przyjmie partner/partnerka. Czyli nie "nie zwracam uwagi" tylko "tak, raczej ważne", ale nie "tak, to bardzo ważne".
Praktycznie wszystko co wymieniłeś jest biednym żarciem dla typowego Polaka cebulaka. I jeszcze wmawiają nam że nasza kuchnia jest jakaś nadkuchnią w porównaniu do reszty Europy. Zajebista kuchnia k---o, wszystko zalane tluszczem.
@jmuhha: sam czuje. Sluchajac prostej angielszczyzny rozumiem 90procent, sluchajac fachowego jezyka spada nawet do 50. W rozmowie gorzej, nie potrafie mowic plynnie bo jest duzo ozdobnikow, ktorych nie umiem uzywac. W angielskim sie nje robi przerw jak w polskim. Umiem komunikatywnie rozmawiac bez problemu ale w korpo bym sie wstydzil.przy kims gadac... Oceniam rozumienie na b2 a gadanie b1
#sonda
Waszym zdaniem