Pojechałem dzisiaj na plażę, rano mocno słońce świeciło i miałem nadzieję, że się trochę poopalam, ale jak już byłem na plaży, to słońce przygasło, no ale przecież nie po to jechałem 5,5km rowerem, żeby od razu wracać, postanowiłem zrobić coś czego nigdy nie robiłem xD Może powstanie z tego cykl "rysunki zbrodniarzy na plaży", ale nic nie obiecuję, bo z moimi chęciami jest różnie :/