Podsumowanko dnia trzeciego i trzeciej nocy:
Z okolic Opola do Katowic jechało mi się bardzo dobrze (chyba najlepiej jak do tej pory), mimo tego, ze było sporo podjazdów. W samych Katowicach myślałem ze rozbije obóz w lesie pod Katowicami, jednak gdy dojechałem, okazało się że są tam tylko przewrócone drzewa i tak jakby nikogo tam nie było ze 100 lat. Awaryjnie, przez to, że zaczynało robić się ciemno, pojechałem na kemping w
Z okolic Opola do Katowic jechało mi się bardzo dobrze (chyba najlepiej jak do tej pory), mimo tego, ze było sporo podjazdów. W samych Katowicach myślałem ze rozbije obóz w lesie pod Katowicami, jednak gdy dojechałem, okazało się że są tam tylko przewrócone drzewa i tak jakby nikogo tam nie było ze 100 lat. Awaryjnie, przez to, że zaczynało robić się ciemno, pojechałem na kemping w














