shoegaze to taki ciekawy gatunek muzyczny, którego nazwa wzięła się... od butów. a właściwie od gapienia się na buty. bo ci z my bloody valentine tak robili. a potem ci z low. i ze slowdive. sam gatunek ma mniej więcej tyle lat co ja. mówi się, że w 1988 roku na albumie "isn't anything" MBV zdefuniowało "nowy muzyczny styl".

ostatnio w szugejzach dużo się dzieje, a nowe kapele wyrastają jak grzyby po
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kylkson: pamietam jak się jarałam tym zespołem z 7 lat temu. szczególnie piosenką "Warszawa". kiedys w jednej knajpie ktoś w kiblu na ścianie napisał "Twoja stara to Sebastian xxx".
  • Odpowiedz
@Foresight: Heaven or Las Vegas to moja ulubiona płyta CT(oczywiście poprzednie dokonania również uwielbiam), tutaj najbardziej kupuje mnie ten obezwładniający, wypolerowany sound, który wykrzesał z tych piosenek WSZYSTKO
  • Odpowiedz