Mirabeleczki i Mireczki - pomóżcie w kwestii wyboru dwóch kółek napędzanych siłą nóg.
Potrzebuję rower dla siebie - 176cm wzrostu, 85 kilo żywej biomasy (trochę opony do zrzucenia).
Jeżdżę po ścieżkach rowerowych, ulicach, oraz po drogach gruntowych z różnym poziomem wertepów, ale raczej znośnym. Ot - wypady za miasto.
Budżet: No tu jest problem, bo myśląc o używce zakładałem coś koło 1000 cebulionów. Ale myślę też o ewentualnej nowej maszynie, lub czymś używanym, ale solidniejszym tak do 1600-1800...
Potrzebuję rower dla siebie - 176cm wzrostu, 85 kilo żywej biomasy (trochę opony do zrzucenia).
Jeżdżę po ścieżkach rowerowych, ulicach, oraz po drogach gruntowych z różnym poziomem wertepów, ale raczej znośnym. Ot - wypady za miasto.
Budżet: No tu jest problem, bo myśląc o używce zakładałem coś koło 1000 cebulionów. Ale myślę też o ewentualnej nowej maszynie, lub czymś używanym, ale solidniejszym tak do 1600-1800...














ASIĘWYEBAUEM #rowerowetrojmiasto
Ale po kolei.
Stwierdziłem sobie, że pojadę na wycieczkę tak koło 60km. No to heja na rowerek, Kartuską przez obwodnicę, w stronę ronda Budowlańców czy jakoś tak (takie dwupasmowe blisko lotniska), a stamtąd do Rębiechowa. Po drodze trochę mnie skropiło, ale nie było tragedii. W Rębiechowie skręciłem w prawo, i jadąc obok linii kolejowej dojechałem do Osowy, znowu przez obwodnicę na Spacerową, a tam od razu w las. Chciałem w końcu wbić się na ten punkt widokowy, co każdy rowerowy miras z 3miasta zaliczył.
źródło: comment_VETgaTCjf7lo8cXKY4stFmaue6g9bxvx.jpg
Pobierz