280 107 - 34 = 280 073

ASIĘWYEBAUEM #rowerowetrojmiasto

Ale po kolei.
Stwierdziłem sobie, że pojadę na wycieczkę tak koło 60km. No to heja na rowerek, Kartuską przez obwodnicę, w stronę ronda Budowlańców czy jakoś tak (takie dwupasmowe blisko lotniska), a stamtąd do Rębiechowa. Po drodze trochę mnie skropiło, ale nie było tragedii. W Rębiechowie skręciłem w prawo, i jadąc obok linii kolejowej dojechałem do Osowy, znowu przez obwodnicę na Spacerową, a tam od razu w las. Chciałem w końcu wbić się na ten punkt widokowy, co każdy rowerowy miras z 3miasta zaliczył.
maciekawski - 280 107 - 34 = 280 073

ASIĘWYEBAUEM #rowerowetrojmiasto

Ale po kole...

źródło: comment_VETgaTCjf7lo8cXKY4stFmaue6g9bxvx.jpg

Pobierz
@dyeprogr: w stronę Grunwaldzkiej jak się jedzie, jest taki #!$%@? ostry zjazd, od razu za tym widoczkiem. I nie #!$%@?łem się na nim, tylko za tym zakrętem w prawo, jak już się płasko zaczęło robić XD
  • Odpowiedz
Mirabeleczki i Mireczki - pomóżcie w kwestii wyboru dwóch kółek napędzanych siłą nóg.

Potrzebuję rower dla siebie - 176cm wzrostu, 85 kilo żywej biomasy (trochę opony do zrzucenia).
Jeżdżę po ścieżkach rowerowych, ulicach, oraz po drogach gruntowych z różnym poziomem wertepów, ale raczej znośnym. Ot - wypady za miasto.

Budżet: No tu jest problem, bo myśląc o używce zakładałem coś koło 1000 cebulionów. Ale myślę też o ewentualnej nowej maszynie, lub czymś używanym, ale solidniejszym tak do 1600-1800...
282 394 - 37 = 282 357

Miało być tylko przejażdżka z Brzeźna do Orłowa, ale mimo (a może dzięki temu - bo rześko :D) trochę kiepskiej znów pogody wylądowałem w Gdyni centrum. Uwielbiam to uczucie jak po kilkunastu kilku/kilometrach paradoksalnie leciej i lepiej się jedzie :D Nogi dają radę pod koniec jazdy lepiej niż na początku :D Rozważam teraz szarpnięcie się na jakiś większy skok w rekordzie mojego jednorazowego dystansu, który oscyluje gdzieś właśnie koło 40km (z dniówki w której przejechałem łącznie 60km), zastanawia mnie na co się przygotować jak coś - czy prędzej wysiądą nogi, czy kondycha :P I czy godzina lub dwie odpoczynku w chwili totalnego kryzysu pozwolą na dalszą podróż.
Ktoś miałby może jakieś rady? Robił ktoś skok z 40km na powiedzmy 80?

#rowerowetrojmiasto #rowerowyrownik
dyeprogr - 282 394 - 37 = 282 357

Miało być tylko przejażdżka z Brzeźna do Orłowa,...

źródło: comment_jYJiWxJEBBH3wLJ68j7hT04sQnYLEmyn.jpg

Pobierz
@dyeprogr: Pytanie może krótkie - odpowiedź postaram się dość wyczerpującą:

Ja nie potrzebuję niczego dziwnego już teraz, bo jakby efektywność jazdy się trochę poprawiła. Setkę robię "w nocy o północy wyrwany ze snu" - jak ze wszystkim - odpowiednio długi trening pomaga w każdej dziedzinie (no może poza samobójstwem). Tak naprawdę dopiero powyżej 200km się odrobinę przygotowuję z żarciem, ale pi razy oko tak:
- przed wyjazdem w opór (no nie żeby się porzygać, ale dużo) makaronu al dente. Ja jem z sosem z mięsem, bo nie uznaje posiłku bez mięsa, a i smak ważny, żeby weszło tego trochę,
- w trakcie jazdy jem (obecnie) to mleko skondensowane z Biedronki. Słodkie jak cholera, ale nie mdli mnie w przeciwieństwie do czekolady, batonów itd. Poza tym jest tanie, kaloryczne i jest w tubce co pomaga przy jedzeniu w trakcie jazdy. Należy pamiętać, że przyswajalność cukrów wynosi ok 60g na godzinę (wyczynowcy podobno dochodzą do 90g). Choćbyś zjadł kilo cukru w godzinę to i tak organizm tego nie przetrawi ergo nie będzie nadawało się do spalenia,
- w trasie w czasie postojów jakieś kanapki jak są gotowe, pizzeriny, drożdżówki, owoce itd. ale to mówię w perspektywie jazdy przez kilka (czy jak u mnie ze 30) dni, po to żeby odbudowywać zapasy glikogenu, żeby nie tracić tyle witamin, itd. Na jednodniową wycieczkę nie jest Ci to bardzo potrzebne. Zjesz w
  • Odpowiedz
@dyeprogr: Jeszcze jedno, bo zapomniałem. Pij w trakcie i pije się po łyku, dwa dość często, a nie dopiero jak Ci się chce pić i pół litra, czy litr na raz. Jak Ci się chce pić to już jest za późno, a picie na raz więcej niż te parę łyków to się nadaje na sikanie, a nie nawodnienie. No i uwaga w związku z przyswajalnością cukrów. Trzeba jeść w miarę
  • Odpowiedz
Cześć Mirki! Pierwszy raz od trzech miesięcy będę mieć wolny piątek, czyli calutki dzień tylko dla mnie! W związku z tym, że zapowiadają całkiem przyjemną pogodę dla #gdansk to chciałabym wybrać się na dłuższą przejażdżkę rowerem. Jestem z Przymorza, więc myślałam o trasie do Gdyni na jakiś późny obiad, z tym że nie znam dobrze tej trasy. Mógłby jakiś rowerowy Mirek z Trójmiasta mi pomóc? Podesłać jakaś mapkę, albo co...
@sillemo: Do mola w Sopocie wiesz pewnie jak dojechać (deptakiem prosto, prosto i jeszcze raz prosto :P (chyba, że preferujesz miastem opcjonalnie - lepszej jakości ścieżki)), za molem w Sopocie jechać dalej deptakiem aż się ścieżka skończy (niedaleko dalej Sopotu - na mapie to dokładnie koło tej rzeczki). Wtedy trza się wdrapać po schodach z rowerem (nieproblematyczne) i wtedy jechać górą, gdzie są małe górki (w tym jedna ciut
  • Odpowiedz
284 084 - 28 = 284 056

Druga jazda w sezonie, więc średnia prędkość dość słaba.
Poza tym przetestowałem Stravę iiiii.... stwierdzam że Strava > długo długo nic > Endomondo.
Brak wkurzających reklam i bateria pod 2 godzinach użytkowania ze spotify zjechała mi tylko o 30%, gdzie endomondo zjadło mi całą baterię przez 2 godziny...

No
limpak - 284 084 - 28 = 284 056

Druga jazda w sezonie, więc średnia prędkość dość ...

źródło: comment_BSH8P9afNFTKzObNhMX7286H0Su3W978.jpg

Pobierz
  • 0
@metaxy: kwestia w sumie napisania aplikacji, Facebook na IOS tez zżera baterie, mimo wszystko poza tą baterią Strava według mnie jest lepsza
  • Odpowiedz
284 110 - 14 = 284 096

Standardowo: dom - praca, praca - dom. Tym razem jednak trochę #chwalesie, bo zszedłem czasowo do 20min (pic rel).
W sobotę jedziemy z moim różowym do wysepki w Hali Olivia, żeby poprzymierzać i wymierzyć ramy. Mam nadzieję, że już w przyszłym tygodniu będę śmigał na nowym rowerze, który przy zaniechaniu pedałowania, nie zatrzyma się niemal od razu. ( ͡° ͜ʖ
j.....e - 284 110 - 14 = 284 096

Standardowo: dom - praca, praca - dom. Tym razem ...

źródło: comment_UUoXxItWbAMzypXeqf5hnyBbetzpsaub.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
289 087 - 32 = 289 055

Wczorajszy przejazd po Gdańsku. Jak wróciłem to już nie chciało mi się dodawać ;)
Wyjazd z Nowego Portu, pod Manhattan, Jaśkową do góry i dalej na Siedlce. Hucisko, za dworcem, ponownie Manhattan, Oliwa. Obok SKM na Żabiance, Ergo Arena, w Jelitkowie na ścieżkę wzdłuż plaży i powrót przez Brzeźno do domu. Wróciłem o 22:30, uwielbiam jeździć wieczorami, jak jest mniej pieszych i samochodów.

Tylko ta średnia ~16km/h. Zdecydowanie za dużo czekania na światłach...
  • Odpowiedz
290 343 - 13 = 290 330

Dziś słabiutko, bo nie ma czasu. Za to Vśr niezły jak na mnie, bo 25,6 km/h. Podniosłem siodełko, kierownica w przód i jakoś lepiej się jedzie. Nauczyłem się niedawno regulować hamulce, a teraz muszę nauczyć się robić to samo z przerzutkami, bo mi łańcuch trze o jakieś metalowe coś z przodu.

#ochudzanie #rowerowetrojmiasto

#rowerowyrownik
290 898 - 7 = 290 891

Dom - praca - dom.

I weź się tu człowieku ubierz na rower. Rano pada i zimno, po południu duchota.

#
@Sordi: Lubię się ich na siłę doszukiwać ;). A w pracy biznes-każual, niedługo dojdzie do tego że pół szafy na przebranie będę woził :D.
  • Odpowiedz
294016 - 105 = 293 911

Co jest najlepsze na ból uda spowodowany trenowaniem podjazdów? Rekreacyjna #100km przejażdżka rowerem! ( ͡ ͜ʖ ͡)
Mało brakowało, a bym wcale dzisiaj nie wyszedł pokręcić. Chciałem przejechać 60km, wiec obrałem cel Rezerwat Beka. Gdy dojechałem czułem się świetnie nawet pomimo tego, że ciepło nie było i było sporo jazdy pod wiatr. Wtedy przyszła myśl "a może jednak zrobić setkę", "tylko gdzie jechać?". Pokręciłem się koło rezerwatu i wróciłem do Gdańska. Tutaj aby dobić kilometry pojechałem do Nowego Portu, zahaczając o PGE
Adammik - 294016 - 105 = 293 911

Co jest najlepsze na ból uda spowodowany trenowan...

źródło: comment_2ZPxwjR3IOUz0ug1VOAUMa5wpijcpeCa.jpg

Pobierz
295 417 - 80 = 295 337

#!$%@? Mirki, co to było za wyzwanie, to ja nawet nie. Chociaż... Zasadniczo to głównie ja, i mój rower... xD Atak na Hel. Znowu, po 70 latach się doczekali. xD Co prawda do Helu nie dojechałem, ale i tak było zajebiście. 2 z 6 podjazdów mnie niestety pokonały, nogi słabe strasznie... Ostatnie 10km to była katorga, przez to musiałem czekać 20min na SKM. Ale, było warto. Jestem z siebie dumny max, chociaż do niektórych czasów tutaj to się nie umywam. :D

Odległość: 80,47km
Czas: 5:21:26
Anubis94 - 295 417 - 80 = 295 337

#!$%@? Mirki, co to było za wyzwanie, to ja nawet ...

źródło: comment_BToNv61ZeHoId3tgX7EB5B6JPEXrqwm6.jpg

Pobierz
@piteerowsky: zależy, na których odcinkach. W Redzie jakiś 1-1,5km trzeba cisnąć miastem, później można odbić w Aleję Lipową, daje jakieś... 5-7km bez 216, ale tam jest pierwszy srogi podjazd. Jak wracasz na 216, to do Pucka w zasadzie poboczem, ale na ogół jest szerokie, tylko przy skrzyżowaniach się strasznie zwęża. Kawałek za centrum Pucka jest DDR, i z DDR zjeżdżasz na szlak, i od tego momentu ciągle DDR.
  • Odpowiedz