Oglądam sobie Rodzinę Soprano, jestem już pod koniec czwartego sezonu i muszę przyznać, że cała postać Tony’ego, jego terapia, problemy rodzinne, psychologiczne i te „biznesowe” XD to absolutny majstersztyk. Bardzo dobrze ogląda się tak złożonego antybohatera. Mam wrażenie, że ten serial przetarł szlaki dla późniejszych postaci w stylu Waltera White’a.

Szczególnie doceniam takie detale jak scena, w której Furio ze łzami w oczach czeka na Tony’ego, a ten każe mu się ogarnąć,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sopranos #thesopranos #rodzinasopranos

Domeczęczę Sopranos do max. 3 sezonu i jak się nic w tym "wybitnym" serialu nie zmieni to po prostu wezmę na klatę, że padłem ofiarą największego trollingu w historii popkultury.

Ten serial to jest opera mydlana. Zwykły tasiemiec. Ten odcinek w BB "Mucha" był póki co ciekawszy niż jakikolwiek odcinek Sopranos.

Oczywix
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Returned ciężko mi się odnieść, bo jestem na pierwszym sezonie, ale no tu chyba głównie chodzi właśnie o dialogi, emocje i obserwanie głównych bohaterów, po prostu taki typ serialu (no ale nie wiem, może po 3 sezonach też mnie to znudzi)

Na razie ogląda mi się dobrze, chociaż nie mam ochoty oglądać więcej niż jeden odcinek dziennie
  • Odpowiedz