Za nami 3 odcinek serialu. Według mnie jest on 'poprawny', nie można się doczepiać, ale brakuje mi tej iskry, którą miała Gra o tron.
Tej błyskotliwości dialogów, cliffhangerów. Z każdym odcinkiem czekam, aż coś się w końcu bardziej rozkręci. Oglądam, bo oglądam, ale z.pewnością nie wyczekuję odliczając dni do kolejnego odcinka.
#houseofthedragon #rodsmoka
Tej błyskotliwości dialogów, cliffhangerów. Z każdym odcinkiem czekam, aż coś się w końcu bardziej rozkręci. Oglądam, bo oglądam, ale z.pewnością nie wyczekuję odliczając dni do kolejnego odcinka.
#houseofthedragon #rodsmoka
































Trzeci odcinek był popisem kunsztu aktorskiego Paddyego Considine(scena uczty i "polowania"!) i Matta Smitha. Przypadkowa scena z jednym z nich jest lepsza niż wszystkie popisy aktorskie z pierścieni władzy.
Kostiumy...eh. prawdziwe, brudne, nie z plastiku. Do tego bohaterowie ZMIENIAJĄ UBRANIA szok. Nie chodzą
źródło: comment_1662446333L4nwFvITmO57jzHeLH78ck.jpg
PobierzGdyby to były Pierścienie władzy to byłoby kilka scen z płaczącym bohaterem który tęskni za palcami.
Poza tym miło się ogląda jak scenarzyści nie robią z widza debila i jak postać jest smutna/zła/rozczarowana to pokazuje to GRĄ AKTORSKĄ a nie że aktor mówi kwestię "kurczę ale jestem zły"