@Middle-Earth: Hmm.. jak dla mnie warszawa to tak w polowie drogi pomiedzy krk a berlinem ;) Pojdziemy na parova a potem sie poszlajamy po barach przez weekend ;) Co ty na to? ;)

A z berlinem to w sumie w marcu mozna cos pomyslec;)
  • Odpowiedz
@Werkaaa: Byłem kiedyś na koncercie Parova. Majtki leciały na scenę, dziewczyny ściągały staniki tuż przed wejściem na backstage, a pary przystępowały do czynów lubieżnych niedaleko wyjścia, w centrum miasta. #truestory

  • Odpowiedz