• 11
Przypomniała mi się właśnie taka śmieszna sytuacja z mojego dzieciństwa (miałam wtedy 3 latka), o której opowiadała mi mama. Chciałam iść do toalety, bo chciało mi się siku, ale mój tata się kąpał. Ja stukałam w drzwi i krzyczałam, że chcę siku i żeby mnie wpuścił. Tata zdenerwowany krzyknął, że zaraz wyjdzie, bo się kąpie i nie ma jak teraz. Jako, że byłam wtedy mała i mało wiedziałam jeszcze o takich sprawach,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak z okazji zbliżającej się premiery GTA V pochwalę się moimi gimnazjalnymi osiągnięciami.

Jak jeszcze Vice City było grą świeżą to pełno ludzi miało problem z przejściem misji polegającej na podłożeniu ładunków wybuchowych w wieżowcu sterując helikopterem RC. Tak się złożyło, że w mojej szkole byłem chyba jedyny, który tę misję potrafił bez problemu wykonać. Stałem się przez chwilę królem życia, rozchwytywanym wśród rówieśników i osób nieco starszych. Każdy chciał abym... przeszedł mu
M.....n - Tak z okazji zbliżającej się premiery GTA V pochwalę się moimi gimnazjalnym...

źródło: comment_djyhZff2jvANG0BWzZBqQFQmNYtFOP20.jpg

Pobierz
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@McQueen: ja właśnie prowadziłem dyskusję z kolesiem, że VC to najlepsza część GTA. Nie mam na myśli fizyki gry itd, bo wiadomo im nowsza część tym lepsza, ale chodzi mi o sam klimat - jest po prostu ZA-JE-BI-STY. Do dziś co jakiś czas odpalam sobie VC żeby pograć, a za gnoja też bez problemu przechodziłem tą misję, ale nigdy nie radziłem sobie z wyścigami :D
  • Odpowiedz
Kiedyś w podstawówce zagrywaliśmy się w DSJ czy Wolfenstein 3D. To były czasy kiedy jeszcze nie miałem dostępu do Internetu więc przyniosłem dyskietkę aby sobie zgrać te gry i pocinać w domu. Tylko włożyłem dyskietkę do komputera i dwie osoby na mnie nakapowały informatyczce, a ta odniosła mnie do dyrektora, bo "wirusuję komputery niesprawdzonymi dyskietkami". Dyrektor zadzwonił do rodziców i nawciskał im jakichś bzdur i miałem szlaban na kompa na 2 tygodnie.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@megadziobak: Kiedyś miałem kolegę w równoległej klasie w podstawówce i u niego był pacjent co nie dość, ze myślał, że jak skopiuje sobie ikonkę IE to będzie miał neta to jeszcze myślał, że im więcej waży tym internet szybciej chodzi.
  • Odpowiedz
#opowiescizdziecinstwa

Pan psychiatra kazał się dzielić takimi historiami, do tego jestem podpita, więc poczułam odwagę, i mam nadzieję, że znajdę tu dobre dusze, które mnie wesprą w moich trudnych doświadczeniach życiowych. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gdy byłam mała, zasnęłam z gumą do żucia w buzi i obudziłam się ze sklejonymi włosami. Wśród krzyków rozpaczy i bólu obcięto mnie wtedy na chłopaka. :c Samo to było upokarzające! A
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#opowiescizdziecinstwa

Gdy miałam 4 lata, w nocy z Wigilii na Boże Narodzenie dość poważnie się rozchorowałam - okazało się, że to zapalenie krtani. Rodzice zadzwonili od sąsiadów po karetkę, bo się dusiłam, gorączka 40 stopni. Pogotowie przyjechało, okazało się, że trzeba zrobić zastrzyk na zbicie temperatury i, niestety, jechać do szpitala.

Gdy tylko zauważyłam strzykawkę momentalnie wyzdrowiałam! Wzięłam nogi za pas, w ryk i wrzask "Tylko nie zastrzyk! Ja już będę nosić
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ventura: Ja nadal przy wysokiej gorączce miewam coś w rodzaju halucynacji, w półśnie kiedyś wydawało mi się, że coś chodzi po ścianie. _ A zbliżające się ściany przy ponad 39 stopniach temperatury to standard.
  • Odpowiedz
@indeed: ja mając 2,5 roku uczyłem się jeździć na rowerze, maiłem zamocowany taki kijek na którym mnie prowadzono tym rowerem, nie wiem czemu ale jak byłem chory ten kijek został zdemontowany, rower stał na dworze, a ja w chorobowym amoku na widok lekarstwa którego widocznie nienawidziłem wsiadłem na rowerek i sam pierwszy raz w życiu pojechałem przed siebie :)
  • Odpowiedz