Polecam serdecznie ten film. Wizualnie i scenograficznie (scena z grzebieniem i nie tylko) dopracowany, piękne plenery Nowej Zelandii świetnie udające dziki zachód. Fassbender i reszta świetni, nawet "ogar" co nie co wyszedł z "szuflady"
Z grubsza historia o tym, jak twoje marzenia mogą cię zabić. Miłego oglądania, wszystkim których udało mi się zainteresować.
  • Odpowiedz
@spammaster: E tam dla bab, faktycznie kawał dobrego kina. Klasyk nad klasykami. Ale po 1 kadrze tez myślałem że Clockers (Ślepy zaułek). Wrzucę coś za godzinę lub dwie :)
  • Odpowiedz
@sejsmita: Ok. coś wymyślę na około szesnastą.
Film fajny, ale słaba "satysfakcja", bo po jednej nutce i więcej mi zabrało znalezienie i wpisanie tytułu niż odgadnięcie.
W sumie to wirtualna trochę wróciła na rynek, a propos ostatniego obrazka ;))
  • Odpowiedz