-Stan Tomasza Mackiewicza jest nieznany. Według informacji Eli z wczoraj ma ślepotę śnieżną, odmrożenia i chorobę wysokościową. -ok godziny 11:36 pojawiła się informacja, że w czwartek para zdobyła szczyt. Informacja jest nieoficjalna dopóki nie będzie dowodów(zdjęć). https://twitter.com/tomekmaz/status/957199817356267520 - Śmigłowiec z ekipą ratowniczą wylądował na wysokości 4850 metrów ok. godziny 12:30 w składzie: Denis Urubko, Adam Bielecki, Piotr Tomala, Jarosław Botor - Pierwsza dwójka wyruszyła na lekko(bez zbędnego sprzętu)
@IceGoral: "Rząd francuski nie zainteresował się Elizabeth (#francjacwel)" Przesadzasz kolego. Ambasada francuska dała gwarancje finansowe, ale rozumiem w końcu tu wypokie.peel i tutaj francuzów się nie lubi xDDD
Powinni jakoś przekazać babkę dwóm kolegom niżej i iść dalej. Przecież nie będą jej teraz transportować na sam dół. Jeśli teraz zejdą, to nie ma szans, żeby weszli za chwilę znowu. #nangaparbat
@Racer1988 juz dawno się nauczyłem, że jeśli leśne dziadki z jakiejkolwiek instytucji mającej "Polski Związek" w nazwie robią jakieś śledztwo czy wyjaśniają aferę to kończy się to zrzuceniem winy na kozła ofiarnego
Ale jakby nie patrzeć Revol nie czekała z założonymi rękami, tylko te 400m zeszła. Wyobrażam sobie, że osłabionej z głodu i z odmrożonymi nogami nie było wiele łatwiej niż Bieleckiemu i Urubko w górę. #nangaparbat
Drogi mikroblogu, wsadzenie jej w kulę do turlania się NIE WYJDZIE. Jeden odważny rosjanin już testował taki sposób przemieszania się w dół szczytu.( ͡°ʖ̯͡°) #nangaparbat
@YourShadow9 ta dwójka podobno jest w C1 właśnie. Poczekamy do jutra i zobaczymy, przez skórę czuję, że porwą się do Tomka, poniekąd ze względu względu na historię poprzednich wypraw, presję i to, że po odnalezieniu Francuzki apetyt wzrósł i chyba (w oczach ludu) szanse także... Mimo, że chcę jak najlepiej dla wszystkich tam obecnych to szanse na przeżycie Mackiewicza oceniam na bardzo, bardzo niskie.
W związku z tą akcją przypomniał mi się fragment "Astronautów" Stanisława Lema.
Eryk żył, ale był nieprzytomny. W upadku uderzy; głową o skałę. Kiedy wyciągnąłem go na grań po godzinnej pracy, włosy miał czarne i twarde jak węgiel od zmarzłej krwi. Oddychał płytko. Zanim obandażowałem mu, jak umiałem, czaszkę, upłynęło jeszcze pół godziny. Było pół do czwartej. Ruszyłem z powrotem, zostawiwszy jego plecak i zapasowe liny. Najpierw spróbowałem go wlec. ale to
http://87.199.12.59
#nangaparbat