@evilonep: wszyscy jesteśmy samobójcami. Zabija nas to co jemy i pijemy, to gdzie mieszkamy, to z czego korzystamy. Jak ktoś umiera na nowotwór w konsekwencji tego, że przez 10 lat nosił rakotwórcze klapki, żarł najtańsze gówno z biedronki albo pił kawę z termosu z azbestem to mówi się o niesprawiedliwości losu, a tu o głupocie/samobójstwie
@evilonep: jeśli ktoś naraża się codziennie na trucizny to też umrze z wyboru ( ͡° ͜ʖ ͡°) tylko, że to wyrok odroczony. Efekt ten sam.

Oczywiście, że jest różnica, ale konsekwencje są te same - ryzyko choroby albo śmierci. Poza tym pomiędzy prymitywną zabawą jak skakanie przed pociągiem, a pasją która pochłania na całe lata też jest ogromna różnica... I tak w nieskończoność można doszukiwać się analogii
Według mnie za mało czasu na ratunek dla Tomka. Dobra którą odebrali misji ratunkowej Pakistańczycy czekający na gwarancje finansowe sprawiła, że raczej jest zamiecione.

Po odpoczynku Urubko i Bielecki mogą ruszyć dalej, ale Tomek wymaga naprawdę dużej pomocy medycznej, większej niż Francuzka.

Jeżeli jednak przejmą sprzęt od Botora i Tomali, którzy zejdą z Francuzką, to dojdą do niego pewnie koło 8, a na 10-11 jest zapowiedziana burza śnieżna. I godzina 8 to