Dzień i dwa temu miałem poważny kryzys, treści i użytkownicy tego portalu doprowadzili mnie na skraj mikroblogowego załamania nerwowego, miałem już nawet wokół szyi zawiązaną pętlę procedury usuwania konta, jednak przykleiłem się do stołka zwanego captchą i nie mogłem tego sfinalizować...
Na szczęście dziś objawił się #nadtag
Na szczęście dziś objawił się #nadtag

























Która z postaw jest Ci bliższa