Nie oglądałem jeszcze ostatniego odcinka, ale patrzcie na ten kadr z przedostatniego
http://i.imgur.com/QSMzjcK.png
4 kubki, czyli jeden dla Elliota i drugi dla Mr Robota, teoria obalona ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mimo to uważam że Elliot=Mr Robot tylko że to jest c-----o zrobione
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@miki4ever: no to w takim razie twórcy jeszcze bardziej zjebią sprawę bo ja teraz oglądam to tak pod kątem Elliot=Robot i rzeczywiście przez 90% wszystko ustawiane jest pod to. Jak Robot coś mówił i Elliot był w tej serwerowni albo leżał chory to nawet wzroku na Robota nie odwracali.

Zresztą w ogóle Robot mało robi ostatnio.
  • Odpowiedz
@kwmaster: Mr Robot i to całe p--------o po każdym odcinku od 1 wzwyż. Niestety nie. Tym bardziej, że akurat 2 sezon TD trzyma poziom, a po 5 odcinku już trudno nawet temu zaprzeczyć.
  • Odpowiedz
Dlaczego w pierwszej scenie jak typ bierze Sheile za pysk nikt z ludzi obecnych w kawiarni nie reaguje? Nikt nawet się nie spojrzał. Co więcej realizatorzy położyli nacisk na ten brak reakcji, pokazanych jest kilka ujęć.
Czyżby działo się to tylko w głowie głównego bohatera? A może na końcu się okaże że żyje w jakimś matriksie?
#mrrobot
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#mrrobot
Jestem po drugim odcinku i trochę kupy mi się to nie trzyma. Główny bohater chce zniszczyć korporację aby wyświadczyć ludziom przysługę i anulować ich długi, tu pojawia się moje pytanie - co to za przysługa skoro masa osób po takiej akcji nie będzie miała możliwości wziąć żadnego kredytu a Ci co są zadłużeni sami się przecież na to zgodzili.

Po upadku takiej korporacji jej miejsce za jakiś czas i
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LordOfTheBananas: Zapominasz że to nie jest dokument a uniwersum mr robot =/= realizm.
W tamtym świecie ileśtam procent długów ma Evil Corp i WSZYSTKO trzymane jest online. W bodaj 5 odcinku jest sytuacja w którym Fsociety musi zhackować serwerownię Evil Corp zanim wszystkie dane zostaną przegrane na magnetyczne nośniki i schowane w jakimś bunkrze czy whatever.

I w tym też świecie ktoś kto ma kredyt na np. dom nagle ma
  • Odpowiedz
Do wszystkich którzy są rozczarowani po 6 odcinkach:

Ocenianie serialu po 6 odcinkach jest troszkę bez sensu. Spotkaliśmy się przecież w kilku świetnych serialach z momentami, które mają za zadanie właśnie wprowadzić uczucie stagnacji, by efekt zaskoczenia był lepiej odczuwalny i wywarł lepszy efekt na zaskoczeniu widza. By tak było, często potrzebne jest też wprowadzenie. Tak było między innymi w BB. Dajcie temu serialowi szansę na jeden cały sezon i wtedy dopiero
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zexan: Serialu nie ocenia sie po tym jak duze jest zaskoczenie w jedynm odcinku, albo jak zajebiscie duzy cliffhanger dadza na koniec sezonu.
IMO 6 odcinkow to juz wystarczajaca ilosc, zeby ktos sie przekonal do serialu lub go odrzucil.
  • Odpowiedz
@zexan: Generalnie bym się z Tobą z godził z pierwszym zdaniem, choć nie do końca.

Ten odcinek był wyjątkowy w tym sensie, że pokazał co się może stać z serialem który zgubi swoją istotę. Działo się tam zbyt wiele rzeczy, które miały zaciekawić widza, które były zbyt dużym odejściem od tego co było uważane za jego rdzeń (a jesteśmy dopiero w połowie sezonu!) i najzwyczajniej w świecie wyszło krucho. Powiem więcej - nudziłem się przez cały odcinek. Przeciwnicy z gangu, którzy mają być w jakiś sposób groźni ale wychodzą najzwyczajniej śmiesznie (z Verą na samym czele), wątek socjopaty CTO który kręci się w miejscu i nie bardzo wiadomo co chce osiągnąć coraz większym ośmieszaniem Szweda i wreszcie krucjata blondynki która naprawdę nie rusza nikogo (zwłaszcza widza, który widział kulisy całej akcji oczami Elliota).

I wreszcie zakończenie. Teoretycznie najlepszy punkt odcinka.
  • Odpowiedz
zajebisty nowy ep #mrrobot . Kto uważa, że ta seria jest c-----a to ma trochę za wysoko postawioną poprzeczkę i nic mu się pewnie nie podoba. Fabuła i zwroty akcji idą jak burza. Nie ma nawet cienia jakiejś przedłużającej się obyczajówki do porzygania jak w #breakingbad . A może mirasy oglądają bez napisów i nic nie rozumieją? XD
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach