Dobra dzieciaki. Czy ktoś z okolic Kielc ma plan, odwagę i możliwości, by naszego pociesznego grubaska odiwedzić, w sensie umówić się na jakieś małe spotkanie? Ja bym chętnie uczestniczył, ale mam do Kielc 463 km :) Chętnie bym zobaczył jakąś konfrontację. Wzrost, waga, ważenie zawodnika w ramach czelendżu. Zadanie kilku pytań. Myślicie, że to by się mogło udać? Myślę, że sam bym się zmobilizował nawet, gdyby zebrała się mocna grupa ( ͡