
PiotrasSNK
Ogólnie to dzisiaj w nocy miałem dziwny sen. Idąc pewną ulicą w moim mieście w górę napotkałem w miejscu dawnego lodowiska #!$%@? szalety miejskie. Z jednej strony kolejka jak za PRL po ocet, a z drugiej puściutko, czasem tylko jakaś limo podjedzie. A, że miałem ochotę odcedzić kartofle to wbijam tam gdzie nie ma kolejki, a tu do mnie ochroniarz: Na kogo pan głosował w wyborach? Ja na to dla beki, że

