Dwie feministki biorą udział w strajku kobiet. Atmosfera jest dosyć gorąca. Udziela się to jednej z nich i zaczyna ona wykrzykiwać: - Menstruacja! Menstruacja! Druga na to: - Ty! Chyba ci się coś pomyliło. To się nazywa rewolucja! - Ach, jeden #!$%@?! Ważne, żeby krew się polała. #medyksuchar
Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony. Pracownik szpitala mówi: - Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.
W szpitalu pielęgniarka ma ogolić 80-letniego pacjenta przed operacją. Konkretnie chodzi o pachwiny. Rozbiera pacjenta i widzi ogromny interes. Nie może powstrzymać się od uwagi: - Dziadku, ależ to prawdziwy młot! Dziadek dumnie: - Jeszcze 10 lat temu wieszałem na nim wiadro z wodą i przenosiłem 100 metrów od studni do domu bez pomocy rąk! - A teraz się to już niestety nie udaje? - Ano nie, kolana po drodze wysiadają. #
Mężczyzna zabłądził w lesie. Deszcz pada, wiatr dmie, noc czarna. Zmarzł cały, patrzy - stoi samochód. Podszedł, zagląda do środka - nikogo, drzwi otworzył, wsiadł na tylne siedzenie chroniąc się przed deszczem. Nagle samochód ruszył, facet zgłupiał. Samochód jedzie, on siedzi sam, za kierownicą nikogo. Nagle pojawia się owłosiona ręka, kręci kierownicą i znika... Facet w coraz większym strachu, patrzy wystraszony, pojawiają się pierwsze zabudowania. W końcu samochód zatrzymuje się przed zapuszczonym domem na skraju wsi.
Wychowawczyni w przedszkolu, podczas rutynowego, okresowego zebrania, zwraca się do rodziców: - Ja tam nie wnikam, czym się państwo zajmują w weekendy, ale w poniedziałek, podczas śniadania, wszystkie dzieci stukają się kubeczkami z mlekiem. #medyksuchar
Rozmawiają dwaj przedsiębiorcy: - Słuchaj , potrzebuję jakiegoś eksperta od RODO, znasz kogoś wartego polecenia? - Tak. - Super, daj mi na niego namiar... - Nie mogę. #medyksuchar
Jasiu pokazuje nauczycielowi języka polskiego swój zeszyt i mówi: - Nie mogę odczytać, co mi pan tutaj napisał. - Napisałem: Pisz wyraźniej. #medyksuchar
W toalecie dyskoteki policjant zatrzymuje studenta w celu przeszukania. Znajduje w jego kieszeni grama, na co student mówi: - Za każdym razem kiedy próbuje spuścić woreczek z suszem w kiblu on nagle pojawia się u mnie w kieszeni. Policjant się śmieje i mówi: - Naprawdę oczekujesz, że w to uwierzę? - Jeśli chcesz pokażę ci - odparł student. Policjant więc podał mu torebkę z suszem i student spłukuje ją w kiblu.
Rosyjscy drwale przyjęli jako gości amerykańskich naukowców, którzy obiecali im niesamowitą maszynę do ścinania drzew. Przyjeżdżają i pokazują: -Tą piłą zetniecie 500 drzew dziennie. Rosjanie oczywiście zdziwienie, beka, no ale okej, dawaj na próbę. Łapie za piłę pierwszy drwal i #!$%@?, jedno drzewo, dziesiąte, pięćdziesiąte, setne, #!$%@? jak #!$%@?, dojechał do 450 i mówi: -Ni #!$%@?, więcej się nie da. Drugi za piłę złapał weteran wśród drwali, wielki autorytet i #!$%@?. #!$%@? jak nigdy w życiu, jak #!$%@? od drzewa do drzewa. Jedno, dziesięć, sto, dwieście. Zatrzymał się na 470 i mówi: -Ni #!$%@?, więcej się nie da.
Kardynał postanowił złożyć wizytę w szkole podstawowej, w której sam kiedyś się uczył. Dyrektor bardzo sbył z tego dumny i postanowił że wszystko musi być idealnie. Dlatego też tuż przed wizytą kazał małemu Jasiowi stanąć w rogu sali gimnastycznej i nic się nie odzywać. Więc Kardynał przyjechał i zaczyna pogawędkę z dzieciakami - a ty jak masz na imię? spytał wskazując jednego chłopca z sali. - Piotruś - A kim byś chciał zostać w przyszłości?
W pewnej wsi mieszkał sobie młynarz, który zaliczał wszystkie kobiety we wsi. Lecz pewnego razu „wytarmosił” córkę sołtysa. Sołtys strasznie się wk*ił. Zwołał zebranie aby zaradzić jakoś temu problemowi z nadpobudliwym młynarzem. Na sali cisza, nagle zgłasza się kowal, silny, ale prosty chłop, i mówi: - Chodźcie mu
Siedzą zajączek, wilk i żółw. Na stole stoi butelka wódki. Zwierzęta stwierdziły, że to za mało i trzeba kupić więcej. Wilk z zającem od razu wskazali na żółwia: - No dobra, pójdę, ale nie możecie w tym czasie wypić ani kropelki. Mija tydzień, żółwia nie ma, więc wilk mówi: - Pijemy. - Obiecaliśmy żółwiowi, że nie będziemy pić bez niego - mówi zajączek. Tak minął 2 i 3 tydzień. W końcu zajączek bierze butelkę do ręki z zamiarem otwarcia, a tu żółw wygląda zza krzaka i mówi:
Mąż wchodzi do sypialni z dwoma tabletkami aspiryny i szklanką wody. - Po co ta aspiryna? - pyta żona. - Na twój ból głowy - odpowiada mąż. - Ale mnie nie boli głowa. - Mam cię! #medyksuchar
#medyksuchar