#gry #doublefine #kupkawstydu2016
Jestem w stanie zrozumieć niesmak związany z dzieleniem gry na dwie części i ponowną zbiórką na jej dokończenie, ale nie zmienia to faktu, że "Broken Age" jest jedną z najprzyjemniejszych przygodówek, w jakie kiedykolwiek grałem. Ogromny plus za malowaną szatę graficzną (choć tła są nieostre i trzeba się do nich przyzwyczaić), przemyślane zagadki, typowy dla produkcji Double Fine wykręcony humor (polecam klikanie na
Jestem w stanie zrozumieć niesmak związany z dzieleniem gry na dwie części i ponowną zbiórką na jej dokończenie, ale nie zmienia to faktu, że "Broken Age" jest jedną z najprzyjemniejszych przygodówek, w jakie kiedykolwiek grałem. Ogromny plus za malowaną szatę graficzną (choć tła są nieostre i trzeba się do nich przyzwyczaić), przemyślane zagadki, typowy dla produkcji Double Fine wykręcony humor (polecam klikanie na

Returns najbardziej ubogi i robiony w pośpiechu, ale wciąż niezły, po tej grze Dragonfall miło cię zaskoczy jak wiele się rozwinęło, a Hong Kong pokaże, że nawet dobry pomysł można koszmarnie zepsuć idąc w ilość, a nie jakość.
Gdybym miał ocenić części serii: