Mirki, od października idę na informatykę, ale już od początku wakacji chciałbym podnieść poziom swoich umiejętności w kucowaniu. Bo na razie znam się na tym w sumie tyle co przeciętny no-life (czyli sporo więcej niż zwykły sebek, ale na dłuższą metę niewiele), a chcę umieć coś konkretnego, nie wykluczam przerwania studiów jeśli w trakcie uda mi się już jakoś porządniej zarabiać w zawodzie.
Planuję uczyć się programowania + dobrej obsługi paru programów. Ale
Planuję uczyć się programowania + dobrej obsługi paru programów. Ale










W tym roku prawdopodobnie zacznę studiować infor-hehe-matykę. Ale tak się zastanawiam, czy nie osiągnąłbym lepszych efektów, gdyby cały potrzebny czas zamiast na studia (wykłady, ćwiczenia, dojazdy, wszystko) przeznaczyć na uczenie się programowania samemu, z książek.
Dodam, że ta uczelnia na którą miałbym iść jest raczej mocno średnia, a ja nie mam problemu z uczeniem się samemu w domu.
Tak