Szwagier jechał do sklepu i poprosiłem go, żeby wziął mi kilka rzeczy z promocji. Przywiózł i dał rachunek na 34,92 zł.
Przypadkiem przelałem 34,29 zł. Przytaknął głową i nic nie powiedział. No bo kto by się kłócił o 63 grosze?

Robię to celowo. Od lat.

Nazywam to „Czeskim błędem strategicznym”. Za każdym razem, gdy robię komuś przelew, celowo przestawiam cyfry na swoją korzyść.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taka sytuacja.
Wchodzę do bloku, zamawiam windę. Drzwi otwierają się, a ze środka wydobywa się głośny dźwięk, jakby dzwonka. Nie wchodzę – nawet jeśli winda jest sprawna, to dźwięk jest nie do zniesienia. Wreszcie robi się cicho, wchodzę do środka, wybieram piętro.
Wtedy odezwał się głos: „Halo?”. Winda przemówiła.
Pewnie faktycznie coś się popsuło i to ktoś z serwisu, myślę.
— Dzień dobry, z tą windą wszystko w porządku – odpowiadam.
— Halo, czy słyszy mnie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach