Murki, może się powtarzam, ale:

Czy Wam też np. Father Stretch My Hands od około 50 sekundy robi taki r--------l głośnika?

W poprzednich "aktualizacjach" tak nie było, ogólnie cała płyta przeszła bardzo, bardzo duże zmiany pod względem mastringu.

Do
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ChildRebelSoldier: przejrzałem całe mnóstwo albumów i zmian nie zauważyłem.

Famous, Waves, Wolves, Pt.2 również zauważalnie mocniej dołem lecą, no ale FSMH to od tej 50 sekundy jak włączyłem na domowym audio to bałem się że mi w niskotonówkach zawieszenia r------e.

Chyba będę musiał skoczyć do kumpla, puścić to na monitorach studyjnych i porównać.
  • Odpowiedz
Ej, murki.

Czy nie macie wrażenia że z ostatnia wersja (finalna, chyba xD) The Life Of Pablo momentami jest cos z-----e z masteringiem?

Słuchałem np. takiego Father Stretch My Hands w domu i w aucie i w pierwszym refrenie Cudiego (mniej wiecej w polowie) coś niedobrego się dzieje, jakis nadmiar stlumionych nieskich tonow.

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach