No tak, właśnie to raczej to. W sumie to mina w stylu "lubię cię, ale mnie zawodzisz troszkę". Co ciekawe fryzurę rano miałem beznadziejną, zakola i te sprawy, ale jak po lekcjach poszedłem do łazienki i zobaczyłem się w lustrze, to wyglądałem naprawdę nieźle! Serio. W sensie to nie moda na hitlerjugend z lat 2015-2019 (btw żegnaj świecie z 2019 [*] <-- znicz), ale wyglądało to naprawdę superancko. Echhh... potem jak wychodziliśmy
  • Odpowiedz