tkdr;
W wielkim skrócie - wyszliśmy na covidowy rodzinny spacer, ja po 10 dniach siedzenia bez sensu w domu, i po drodze widzimy na słupach ogłoszenia: zaginiony kot, zaginiony kot, jeszcze jeden zaginiony, taki śmieszny bo ma wąsy jak Hitler. I idziemy z moją drugą połową i śmieszkuję, że jak tych kotów tyle zaginęło w okolicy to pewnie jakaś egzotyczna kuchnia, albo chińskie święta, no a z drugiej strony to byłby dobry biznes
W wielkim skrócie - wyszliśmy na covidowy rodzinny spacer, ja po 10 dniach siedzenia bez sensu w domu, i po drodze widzimy na słupach ogłoszenia: zaginiony kot, zaginiony kot, jeszcze jeden zaginiony, taki śmieszny bo ma wąsy jak Hitler. I idziemy z moją drugą połową i śmieszkuję, że jak tych kotów tyle zaginęło w okolicy to pewnie jakaś egzotyczna kuchnia, albo chińskie święta, no a z drugiej strony to byłby dobry biznes








Ale kot i tak wygląda na zadowolonego xD
@Atreyu: waliłbym każdego równo prądem, który wypuszcza kotka wolno żeby sobie pobiegał