1. Idź na placyk po ziemniaki.
2. Nie kup ziemniaków, bo na placyku dzisiaj nikt nie sprzedaje.
3. Idź do Bierdonki, kup ziemniaki.
4. Rzuć ziemniaki na siedzenie auta.
5. Zauważ, że ziemniaki śmierdzą, a ich zawartość wycieka na nowiutką tapicerkę.
6. Wróć do Biedry, odbierz 6,59 za ziemniaki i usłysz, że sprawie zasmrodzonego auta to my nie poradzimy, tylko infolinia.
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lucash9: jak można nawet dobre ziemniaki kłaść na tapicerkę bez foliówek albo innego zabezpieczenia, przecież nawet dobre ziemniaki zostawią pełno ziemi i piachu. Pretensje miej do siebie
  • Odpowiedz
@wycz: ASO - tak, to najlepsza opcja, obyś tylko tam coś znalazł (przeglądy, naprawy itd.). Wpisz chociażby też VIN w necie, może a nuż coś wyskoczy niepokojącego ;) no i oprócz tego, możesz spróbować sprawdzić w tej nowo wystawionej przez ministerstwo, aplikacji, gdzie można sprawdzić co, jak, gdzie i kiedy było robione (zmiana właścicieli, przebieg - od niedawna - oraz stłuczki itp.) - niestety dotyczy tylko historii w naszym kraju
  • Odpowiedz