Nie będę ukrywać, że moja interpretacja haseł z tegorocznego inktobera jest mocno inspirowana Opowieściami z pętli (serial na podstawie artbooka Simona Stålenhaga), a zrozumiałam to dopiero przy kolejnych szkicach, które robiłam. Ten serial chyba już nigdy ze mnie nie wyjdzie. Przy "backpacku" miał być po prostu robot, dlatego może się nie kleić z kolejnymi interpretacjami, a i gdy na niego patrzę to już mi się nie podoba, bo
Przydałoby się coś napisać i podsumować ten miesiąc. Na pewno dużo spokojniej przeszłam tegoroczny inktober, bo poszczególne tematy planowałam z co najmniej tygodniowym wyprzedzeniem. Kilka tematów mnie zmiotło i zablokowało na parę dni (humor popsuty). Z sukcesów: wygrałam w konkursie na Instagramie z tematem "28. Sparkle", konkurs organizowany był przez jeden ze sklepów plastycznych. Nie wiem czy do zobaczenia w przyszłym roku, na razie nie chce mi
Wczoraj skończyłam malować ostatni temat i jakoś teraz nie potrafię sobie przypomnieć jak wyglądało moje życie przed inktoberem. Ciekawe czy pójdzie mi na kompie któryś Silent Hill, ta dzisiejsza mgła za oknem wprowadza w klimat.
29. MASSIVE @smiech2 Jeszcze raz się zdublowaliśmy z motywem, tyle że w innych tematach. Rysowałam z wyprzedzeniem i nie po kolei, i ten akurat rysunek miałam już gotowy, jak zamieszczałeś swoje tłuścioszki do "Plump".
28. SPARKLE Efekt połyskującej tkaniny, wbrew pozorom, nie jest taki trudny do wykonania na prostym, lineartowym rysunku i miałam go sobie podpatrzeć na sukni niejakiej Jessiki Rabbit. Ale przy rysowaniu kompletnie mi to wyleciało z pamięci i zaczęłam eksperymentować. Wygląda teraz, jakby przyćpany projektant mody przyozdobił kieckę wzorem w szkarłupnie, dorzucając tu i ówdzie kawałek taśmy LED.