@brokenik: Co prawda nie znam się na kablach telekomunikacyjnych, ale z tymi energetycznymi miałem nieco do czynienia. One po prostu się raczej nie psują. Awarie następują w miejscach połączeń. Chyba, że ktoś przerwie go, ale wtedy lepiej opłaca się w morzu położyć nowy, a ruch i tak idzie inną drogą bo redundancja musi być. Nie ma tu łatwych rozwiązań.
  • Odpowiedz