Mam z tym serialem ten sam problem co z Mr. Robotem.
Jak dla mnie wątek Carrie i jej choroby psychicznej jest okropnie nudny. Podobnie jak Elliota.
Nie mam pojęcia jaki to efekt ma wywołać u widza, żal i bezradność?
Zamiast skupić się na intrygach, spiskach i wątków wielkiej gry politycznej to zasypiałem oglądając problemy postaci, która mnie #!$%@? już od czasów Brodyego.
#homeland #seriale
Hoho, jak 7x1 był całkiem dobrym rozpoczęciem sezonu z nadzieją na ciekawą historię, to ten drugi odcinek był tragiczny. Widać, że nie mają pomysłów i znowu będą mocno bazować na "chorobie". Kompletnie idiotyczne decyzje bohaterów, kompletnie idiotyczna fabuła tego odcinka. Oczywiste wręcz intrygi, które są zarysowywane. Szkoda gadać. Trochę mi nadzieją opadła na ten sezon, bo jak w drugim odcinku taką papkę dają to co będzie dalej?
#homeland
Dobry odcinek, oczywiście trzeba było zrobić kryptoantyreklamę kryptowalut :D
Skoro CIA korzysta z 4chana to pewnie ABW informacje bierze z Mirko :D
Ja na miejscu Carrie jak się wyświetlił ten komunikat od razu wyjąłbym baterie tak żeby komp się odłączył od internetu.
#homeland
Dobry odcinek, oczywiście trzeba było zrobić kryptoantyreklamę kryptowalut :D


@Merkava: Dlaczego kryptoreklame ? Przecież takie wirusy i żądania kasy w btc sie zdarzały. Z reszta w grey's anatomy też taki motyw wstawili przez tą plagę wirusów.
Wiecie, co jest jedną z najbardziej nierealistycznych rzeczy w #homeland? To, że Carrie z całym swoim życiorysem, zeznawaniem przed komisją senacką po zamachu z 2. sezonu przed całą Ameryką czy fusze u pani prezydent po zamachu w 6. sezonie nie stała się do tej pory rozpoznawalną publicznie twarzą i cały czas może sobie łazić incognito po mieście. Ciągle bierze udział w centrum wydarzeń i nikt nie daje o nią #!$%@?, żadni
@Kamienie: Ludzie szybko zapominają i potrzebują więcej czasu, aby skojarzyć coś, o czym pamiętali jakiś czas temu. A że Carrie #!$%@? po mieście, niczym mała niebieska chińska kopareczka, to i czasu na przemyślenia nie mają. A poza tym każdy zapatrzony w siebie jest. Tym sobie tłumaczę to fabularne uproszczenie.