Harley Benton ST-62. Po czasie, klucze chodzą jakby miały 50 lat, pręt, niezależnie w którą stronę chodzi jakbyś już był na granicy, trzeba wkładać dużo siły i pot się na czole pojawia, do tego nerwy, czy pręt zaraz jebnie czy co? Podstrunnica spoko, równa, w moim Fenderze są fale jak na morzu. Za to progi xd, każdy próg wyszedł, w każdy można wsunąć szczelinomierz. A no i tak jak w moim kiedyś,
Vanderwill - Harley Benton ST-62. Po czasie, klucze chodzą jakby miały 50 lat, pręt, ...

źródło: IMG_1962

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A bierzesz pod uwagę warunki przechowywania? Utrzymujesz mniej więcej stałą temperaturę i wilgotność powietrza? Przy wymianie strun dbałeś o konserwację podstrunnicy?
Mam dokładnie ten model (od 3 lat) i u mnie cyrków nie ma, przeszedł już trochę, w tym co najmniej kilka upgradów. W wiośle za 600 zł, trudno się spodziewać kluczy o jakości Gotoha. To jest entry level instrument. Porównaj go do Squiera Debut albo Affinity... w Squierze jest taki fret
rysio-snajper - A bierzesz pod uwagę warunki przechowywania? Utrzymujesz mniej więcej...

źródło: Oct2

Pobierz
  • Odpowiedz
@rysio-snajper: Pewnie bym to zrozumiał gdybym nie miał innych gitar. Wiem, że to entry level, jednak większość tych gitar po czasie pójdzie do śmieci bo oddanie ich do lutnika przekroczy ich wartość. Ty dłubiesz sam, więc mogłeś sobie Harleya zrobić pod siebie i super, no tylko właśnie trzeba umieć i nie wydać na to specjalnie siana.
  • Odpowiedz
@miloszy: u każdego przewoźnika jest z tym problem bo to niestandard i się za to dopłaca. Ja odsyłałem w prostokątnym pudle z Thomana w którym dopiero było pudło z gitara.

Jak taki zwrot wygląda?


No zgłaszasz zwrot dostajesz etykietę, pakujesz i dylasz na pocztę. Po 10 dniach to dochodzi do Thomanna potem jeszcze parę dni i masz kasę na
  • Odpowiedz