Gabinet prezesa klubu piłkarskiego Bursaspor Kulübü Derneği - na biurko ląduje umowa, wszystko gotowe do podpisania kontraktu. Nagle rozlega się dźwięk telefonu Turbodebila - przyszedł esemes. To wiadomość od menadżera Turnodebila, który kategorycznie zabrania piłkarzowi podpisywania jakiekolwiek umowy. Argumentuje to tym, że trwają właśnie zażarte pertraktacje z włodarzami Sportingu dotyczące wypożyczenia piłkarza do klubu z Lizbony (z możliwością późniejszego zakupu).

W tym momencie do gabinetu prezesa wpadają z hukiem menadżerowie Bursasporu; zaczynają
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

JAaaaaaa p------e jaki dzban xDD

- Wszystko było gotowe, umowa na stole. Ustaliliśmy, że część prowizji zapłacimy Hull City w tym roku, a kolejną w przyszłym - zdradza Ali Ay, prezes Bursasporu.


I mówi dalej: - Grosicki zaakceptował warunki transferu, ale nie chciał podpisać umowy bez prawnika. Zrobiło się zamieszanie. Piłkarz wrócił do hotelu, a gdy po niego pojechaliśmy, pokój był już pusty. Uciekł. Ale uważam, że dobrze się stało, iż ostatecznie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach