Przy okazji dobrej gry MG warto jeszcze wspomnieć, że Gortat na ten moment jest lepszym i ważniejszym graczem w ataku niż jego big fella, u którego terminował z czasów Orlando i jeszcze niedawno wielka gwiazda - Dwight Howard grający aktualnie w Rockets. Gortat zdobywa 13,8pkt/mecz przy 10,8 próbach z gry ( ostatnio aż 15,6 próby/mecz) a Howard ledwie 12,6pkt/mecz przy zaledwie 8,1 próbie/mecz. W ostatnich dwóch meczach Howard oddał zaledwie 10 rzutów
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fordern: Zależy od bilansu. Jesli Wall nie wejdzie do s5 to raczej on pójdzie na ławkę, a jeśli Wizards będą mieli wtedy słaby bilans, to nikt nie weźmie więcej niż jednego grajka z ligowego średniaka.
  • Odpowiedz
@Barnabeu: szkoda ze nie złapal tego alleya pod koniec meczu + wall mial kozacka akcje zakonczona podaniem do gortata a ten spudłowal wsad na czysty kosz (,)
  • Odpowiedz
@Barnabeu: Spoko, tylko tego, te artykuły na onecie xD Jeśli chodzi o NBA to 90% o meczu z Cleveland, który był noc wcześniej, a prawie nic o przegranym meczu z Lakers, gdzie przegranie meczu z Lakers to jak przegrać siłowanie się na rękę z anorektyczką...
  • Odpowiedz
@appylan: Co z tego, że Porter zrobił postęp? Jest za za młody i za mało doświadczony na pierwszą piątkę. Gra nie równo, nie trzyma poziomu. Daleko mu do talentu Arizy czy Piercea a tych punktów teraz brakuje i ich rzutów. Ariza potrafił trafiać seriami. Dobry byłby z ławki. Humpries nie nadaje się do tego stylu gry i pozycji. Pisałem o tym wcześniej. Wall wyraźnie stoi bez energii lidera. Jeżeli nic
  • Odpowiedz
@Saute: Ponieważ Gortat od początku swojej kariery w NBA (grając jeszcze w Orlando) używał numeru 13. Po przenosinach do Phoenix musiał zmienić numer (ponieważ trzynastka była już zajęta), więc wybrał numer 4. Ta sama sytuacja miała miejsce po przenosinach do Waszyngtonu, dopiero w tym sezonie jego ulubiony numer się zwolnił.
  • Odpowiedz
Jak patrzę na Gortata, to dla mnie on jest takim przykładnym liderem. Gra w lidze o lata świetlne lepszej niż reszta jego kolegów, ale zamiast się lansić i udawać gwiazdę, to widać, że chce coś zrobić dla drużyny, że chce być liderem i pomagać już zebranym doświadczeniem.

W dodatku widać, że najważniejszy jest dla niego zespół. W meczu z Finlandią w końcówce w ogóle nie grał, tylko zamiast niego na boisku biegał
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach