Sterling by MusicMan Ray 35 - miałem okazję dzisiaj ograć. Muszę przyznać że gdybym nie widział instrumentu, a tylko słyszał dałbym sobie rękę obciąć że to Stingray! Do tego niesamowicie wygodny w graniu, a przy niskiej akcji strun i kilku chwilach kręcenia gałkami od razu odzywał się typową musicmanową "gumą".
Dla porównania wziąłem jeszcze podobny instrument ale z serii SUB, tańszy tak o połowę - nawet się nie umywa.
#bass
Dla porównania wziąłem jeszcze podobny instrument ale z serii SUB, tańszy tak o połowę - nawet się nie umywa.
#bass





















Zna ktoś tego gościa?