@MiernaBabcia: Tylko poczta nadawcza ma prawo i obowiązek użycia stempla pocztowego, kasując znaczki naklejone na kopertę przez nadawcę. Jeżeli w obiegu pocztowym jakiś pracownik / typowo poczta odbiorcza, przed dostarczeniem listu przez listonosza /

wyłapie, że znaczek na liście nie został skasowany, to go przekreśla ołówkiem, długopisem po to, by ponownie nie został użyty. Tak było w tym przypadku.
  • Odpowiedz
@MiernaBabcia: Odwrotnie. Większośc filatelistów nie chce takiego znaczka w swoim zbiorze, tak jak nie chcą tzw fal / zamiast pieczątki /. Typowo chcą znaczki kasowane gdzie widac 1/4 stempla. Typowo, ale nie zawsze. Np. na znaczkach Reich dobrze jest jak widac datę, bowiem kasownik na tych znaczkach bywa fałszowany... .
  • Odpowiedz
@HorribileDictu @SkieryMonster

Moim zdaniem mówiąc krótko: i tak i nie.

A podchodząc do tego pytania teoretycznie to :

Niektórzy filateliści zbierają wszystkie znaczki bez względu na ich stan.

Wolno ? wolno.. Żadna ustawa tego nie zabrania. Ale powinno sie eliminowac z obiegu filatelistycznego uszkodzone pozycje.

Moja teoria jest jednak inna. Nie wyrzycam wszystkich uszkodzonych znaczków. Znaczki uszkodzone Chin do roku 1980 pozostawiam jako egzemlarze porównawcze.

Klasyków, czyli znaczków datowanych mniej więcej do
m.....3 - @HorribileDictu @SkieryMonster

Moim zdaniem mówiąc krótko: i tak i nie.

A...

źródło: comment_gUtLToxNvj2bvsTkO7H1i3lt6ZWkvZAA.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Romantyczne znaczki z USA ( ͡° ͜ʖ ͡°) Strasznie mi się podobają :P

Dzięki Ci @MiernaBabcia ! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Górny lewy (ciekawy kształt)- 1999r. Nakład- 1 500 000 000 (jest jeszcze drugi w serii za 55 centów)

Górny prawy- 1995r.

Dolny lewy- 1997r. Nakład- 1 660 000 000 (jest jeszcze drugi w serii za 55 centów)

Dolny prawy- 2000r.

#znaczki #filatelistyka #
S.....r - Romantyczne znaczki z USA ( ͡° ͜ʖ ͡°) Strasznie mi się podobają :P

Dzięki ...

źródło: comment_KyoNfN5odBMdkPmA8HdPEziSQN7HBL9h.jpg

Pobierz
Cześć Mirki. Filatelistyka na wykopie to moje dzisiejsze odkrycie, które jak mało co ucieszyło mi mordę, bo widząc jak ktoś potrafi się cieszyć znaczkami przypomniał mi się kawał młodości ;) Ja sam przez kilka lat zbierałem co popadnie, by potem zostać w PL 1918-39, a koniec końców ograniczyć się do kilku serii, w których zbieram odmiany papieru, koloru, ząbkowań, błędy etc. (ot, np. Fi 2-5, 85-96, 114-119, 120, 125-127, 135-138, 167-171 i
@HorribileDictu: Albo się wymienicie ;) Zobaczymy, ile czasu będę na to miał, jak usiądę na tyle wcześnie, by zdążyć wrzucić foty i dostać info, to pełen luz. Jeżeli nie, to będą niespodzianki, bo muszę to jutro rano zabrać ze sobą w drogę powrotną do korpo ;)
  • Odpowiedz
Moim zdaniem, przy sprzedaży takich znaczków, trzeba miec swoją cenę


@marekzegarek2323: ja jak na razie wartość katalogową traktuję jako ciekawostkę a nie coś realnie wpływającego na moją kolekcję. Z dwóch powodów: nie planuję (i nie mam potrzeby) sprzedawać i (co ważniejsze) nie mam nic co by miało większą wartość w katalogach :)

A do śledzenia anomalii cenowych, o których piszesz, trzeba mieć znacznie większą wiedzę i doświadczenie niż mam.
  • Odpowiedz