Najbardziej interesujący wątkiem wydaje się być spontaniczność i chaotyczność podejmowanych działań / decyzji oraz ich wpływ na naszą przyszłość...Zabawne, że film pojawia się w momencie, w którym moje przemyślenia na pewnym etapie życia, kręcą się właśnie wokół takich zagadnien.
Im bardziej spontaniczne decyzje podejmowałem w życiu, tym więcej się działo. Więcej doświadczałem, przeżywałem, czułem, tworzyłem, żyłem. Rutyna i dyscyplina w życiu jest potrzebna, ale chaos i spontaniczność daje więcej funu i satysfakcji
Pomyśleć sobie, że jest film, w którym główna bohaterka odwiedza setki równoległych wszechświatów i poznaje setki wersji siebie. Film niesamowicie wciagający, kolorowy, dynamiczny i absurdalny, a i tak moja ulubiona scena to ujęcie na dwa nieruchome kamienie kontemplujące martwy krajobraz.
Tylko twórcy Swiss Army Man mogli tego dokonać. Everything Everywhere All At Once to ich drugi film i po raz kolejny pokazali, jak się bawić oczekiwaniami widzów.