Niestety największym naszym problemem jest sfera psychiczna. Ci chłopcy po prostu wychodzą na mecz elektryczni.
Każde podanie, próba ataku pozycyjnego kończy sie stratą. Dopiero w momencie starty bramki, kiedy już nie mają nic do stracenia zaczynają grać i wtedy widać jakiś efekt.
Nie ma co się oszukiwać, mieliśmy też w tym turnieju mnóstwo pecha. Samobój Szczęsnego, czerwona kartka Krychowiaka.
Gol dla Hiszpanii, gdzie każdy już myślał, że Morata spalił. Słupek Świderskiego i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach