• 8
Wiecie co, gdyby ktoś mądry usiadł na taktyką 7 uni i gdyby reszta się posłuchała to reszta by była skasowana w 10 minut. No popatrzcie:
- Genialny Żółw i Goku znają mafube, razem mogliby blokować zawodników
- krilan swoim kienzanem mógł poucinac konczyny tym robotycznym zawodnikom bez zabijania
- tienshin ma kikoho, czyli jak komorczakowi dał radę to i sam mógłby wypchnąć kilku zawodników
- Vegeta ma Galick guna i finał flasha to by wystarczyło na
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak zawsze pozwolę sobie skomentować odcinek.
1. Był o wiele lepszy, bo było dużo więcej walki zamiast gadania Bogów i Kaio
2. Jak sobie przypomne ile pracy wnieśli bohaterowie w osiągnięciu SSJ i SSJ2, w porównaniu do 6 wszechświata to jestem trochę zawiedziony
3. LSSJ odparł atak Blue - dla mnie to przesada, powinna zostać zmieciona
4. Jeżeli Jiren jest tak mocny to w przypadku wygranej innego niż jego wszechświatu będzie dużym naciągnięciem fabuły (chyba, że
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

3. LSSJ odparł atak Blue - dla mnie to przesada, powinna zostać zmieciona


@psychku: Robią Ci fanservice i jeszcze narzekasz.


4. Jeżeli Jiren jest tak mocny to w przypadku wygranej innego niż jego wszechświatu będzie dużym naciągnięciem fabuły (chyba, że Goku uzyska nową formę i jak zawsze Vegeta będzie
  • Odpowiedz
Masz rację, jednak SSJ3 nie miał szans z Kotkiem, a Blue nawet dawał radę


@psychku: Dlatego właśnie Blue pozwala na lepszą kontrolę ki. Jakby Goku wszedł na SSJ3 w sparingu z Krilanem to nic by z niego nie zostało. Może sparingować się z C17 i jednocześnie walczyć prawie na równi z Bogiem Zniszczenia. Nie musi co chwile się transformować w inna formę.

Dla mnie blue to permanentna forma mocy, którą
  • Odpowiedz
@Bigs: Może, ale to takie umniejszanie roli tych całych boskich poziomów, Goku całe życie trenuje, SSJ1-2-3-Red-Blue , a tu wyskakują nowe postacie, plecy ich swędzą i zamieniają się w SSJ XD
  • Odpowiedz
@Vixay: już nie chodzi o faulconera, ale o wykorzystane kawałki disturbed ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale głosy fakt, o ile kiedyś je lubiłem, to po ostatnim przejrzaniu ledwo co je zniosłem. Ale muszę przyznać że w Kai się poprawili.
  • Odpowiedz
  • 1
@krzywy_odcinek w anime do ostatniej chwili Zamasu był niepokonany, tutaj Zeno mógł go wykasować i by się obyło bez niszczenia całego uniwersum. Tak jak @JakubPogromca mówi jakoś musieli sprawić że będzie dwóch zenow w obecnej linii czasowej. Ogólnie mówiąc z-----i zakończenie
  • Odpowiedz
Te odcinki mnie denerwują coraz bardziej. 4 minuty wejściówki, 4 minuty gadanie bezsensowne tych bogów. Walki było z 3 minuty . Rozwalenie łysolka w taki sposób to trochę zart. Z takim tempem to seria się skończy za 50 odcinków.
no.17 ma pewnie jakiś ukryte zdolności i musi je pokazać ( sparował atak blue songo). Goku i Picolo muszą pokazać też swoją technikę i żółw.
#dragonballsuper
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ufff... no to tak
Vegeta: fajnie ze jest pokazany, ale coz, slabo jesli tych dwoch to dla niego wyzwanie, chyba ze naprawde chce oszczedzac energie..
c18 plus lysy, fajnie ze maja takie pol odcinka, aczkolwiek smierdzaego buta sie nie spodziewalem :D
poza tym dziwnie pusto i cicho dookoła, nie tak to sobie wyobrazalem, w poprzenim odcinku bylo widac w tle chcociaz dym i wybuchy
a w nastepnym kale sie przemienia i niestety
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@janushek: pomysl ile jeszcze watkow mamy, jeszcze gohan z piccolo nic nie pokazali, "nowi sajanie" dopiero za tydzien, a jeszcze hit, frost, freeza, justice troopers czy jak oni tam sie zwą, plus finał z szarakiem, moze jakas nowa forma.. ło matko ( ͡° ͜ʖ ͡°)-
  • Odpowiedz
Turilin ( ͡° ͜ʖ ͡°) i tak dużo zrobił bo udało mu się aż 3 przeciwników wyeliminować więc bilans ma na plus. Fajnie że dali mu odegrać jakąś tam rolę w turnieju, no i wyeliminował go Frost z którym i tak nie miałby szans.


#dragonballsuper #dragonball
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach