@WenerycznaPrzygoda: Na pierwszy plan wysuwa się dominujący, jednostajny rytm jak to ja nazywam "bitu na dwa", na lżejsze, a też powtarzające się brzmienie (nie wiem jak to nazwać, to takie tiruru dim dim) nie zwraca się aż tak uwagi, szczególnie gdy całą uwagę przykuwa wolne, uwagę skupiający delikatne brzmienie, lekko modulowane, jakoby z kobiecym głosem na granicy słyszalności.
Około 5,30 do 6,00 mamy interesującą wstawkę wyciszającą główne pasmo, zaś wprowadzającą zmianę
  • Odpowiedz