Zadziwiający jest ten sezon. Mariusz z wypraną głową po Świeciu poszukujący górki emocjonalnej i stabilizacji, wiedzący gdzie jest GRANICA gdzie może chodzić, a gdzie sie przewraca i trzeba mu pomagać chodzić. No i Czaruś pracownik z MOPS-u, oczekujący tylko na telefon od samicy, żeby jej zakręcić śmigłem do kamery i powiedzieć że wylizałby jej rowa... Dziwny ten scenariusz, choć dość śmieszny. Niestety diskordzaki to samo, dzięki nim około 6 zdenerwowany Mariusz odłączył
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po słynnej scenie awantury po krztuszeniu się Mariusza dopiero dziś udało mi się doczyścić opluty browarem monitor #danielmagical
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piSSowiec39: tam w ogóle jakieś dziwolągi dzwonią często jakiś gostek co ma głos kobiecy, więc są siebie warci. Z Czarusiem rozmowa trochę jak z Leszkiem Pękalskim jednotorowa na jeden temat ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz