@xerxes931: to tego typu anime, że polecałbym je komuś kto nie jest fanem anime, ale lubi dobre kino. Nie chcę się tutaj wypowiadać jako ekspert od anime, bo obejrzałem stosunkowo mało i traktuje je tylko jako ciekawostkę. Ale Bebop to absolutne mistrzostwo. Genialna muzyka, niespotykany klimat i naprawdę ciekawi bohaterowie. Do tego lapiace za serce, zmuszające do refleksji.
  • Odpowiedz
Jak oglądać Bebopa, z angielskim dubbingiem, czy japońskim? Na nyaa w komentarzach piszą, że lepiej po ang, ale przecież eng dub sucks... Aha, no i jest też jakaś wersja remastered, to jest ta właściwa? #anime #cowboybebop
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dmm_: Znalazłem porównanie na yt - sam oceń, która wersja jest lepsza. Jak dla mnie odpowiedź jest tylko jedna, wystarczyła minuta eng dubbingu, żebym prawie dostał raka.
V.....n - @dmm_: Znalazłem porównanie na yt - sam oceń, która wersja jest lepsza. Jak...
  • Odpowiedz
@ReY1990: Przecież Bebop to jedno z ,,gateway anime" , które wprowadziło wiele osób do fandomu. Co prawda, od kiedy mamy SAO, SnK i inne crapy, to one stały się głównymi ,,gateway anime" , ale Bebop wprowadził , wprowadza i będzie wprowadzał nowe osoby do fandomu, także jest to anime dla szerszej publiki.

  • Odpowiedz
#anime #cowboybebop #muzyka

Przypominałem sobie ostatnio moje ulubione odcinki Bebopa. Końcówka odcinka 24, kiedy


za każdym razem wywołuje łzy, do tego ta muzyka lecąca wtedy w tle...
V.....n - #anime #cowboybebop #muzyka

Przypominałem sobie ostatnio moje ulubione odc...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Verken: To jest chyba najlepsze anime. Znasz coś w podobnym klimacie i z tak świetną ścieżką dźwiękową?

Ktoś mi kiedyś polecał Black Lagoon ale Cowboyowi nie może toto nawet sznurówek wiązać.
  • Odpowiedz
Wczorajszego dnia swoje 20-lecie obchodziło anime Macross Plus - czyli powrót do Macrossa Shoji Kawamoriego i Studia Nue, po tym jak Big West z AIC o mało nie utopili uniwersum za pomocą obecnie niekanonicznego Macrossa II ^^'

Jedno z najdroższych serii OVA lat 90. Jej koszt wynosił podobno równowartość budżetu ówczesnej 39-odcinkowej serii TV. Z masą odniesień do prawdziwych samolotów i miejsc (inspirująca wycieczka animatorów po USA przed produkcją) i pierwszym macrossowym skokiem gatunkowym w bok, tym razem z klasycznej space opery na motywy cyberpunkowe (nie rezygnując przy tym z podstawowych elementów marki).

Był to też debiut reżyserski Shin'ichirō Watanabe (twórca Cowboy Bebop, Samurai Champloo, Space Dandy) i Yoko Kanno jako kompozytorki (Escaflowne, Turn A Gundam, Cowboy Bebop, Brain Powers, Ghost in The Shell: SAC, Wolfs Rain).

Jeśli
80sLove - Wczorajszego dnia swoje 20-lecie obchodziło anime Macross Plus - czyli powr...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kkllus:

Każdy chyba miał jakiś przedmiot, którego nie znosił lub nie był z niego dobry. Mnie doprowadzała do wrzenia biologia. O ile np. anatomia mi nie przeszkadzała - dało się logicznie wytłumaczyć potrzebę posiadania tych informacji - to jak zaczynała się nauka o zwierzętach/roślinach i najgorsze - ekologii - to mój umysł zamykał na wszelką wiedzę.

Inna sprawa, że miałem nauczycielki, które nie potrafiły tego tłumaczyć. Jak np. do gimnazjum
  • Odpowiedz
@80sLove: Ja miałem szczęście z moją facetką od historii, bo to równa kobieta jest, w ostatniej klasie gimnazjum puściła mnie mimo grożącego zagrożenia.

Za to cała nasza szkoła nienawidziła baby od plastyki. 65 lat miała minimalnie, ale co ona czasem odpieprzała na lekcjach, to nawet ja nie.

Pamiętam raz, jak nam opowiadała przez bite 40 minut (tak, takie coś było na porządku dziennym u niej na lekcjach - gadać przez
  • Odpowiedz