Yakima IPA
Yakima IPA (AIPA?) z kopenhaskiego browaru Jacobsen. Na rynku 7 lat. Piana wydaje się drobnopęcherzykowa a kolor pomarańczowo-złoty, niby lekko mętne, ale ciężko to dobrze ocenić, bo pite było z puszki. Wysycenie średnie. W aromacie mango, kwiaty i cytrusy. W smaku mamy nie najgorszą podstawę słodową. Jest owocowość. Później wchodzi nieprzesadzona, a w zasadzie lekka goryczka. Finisz wytrawny. Jest ciało. Nie jest nudno. Przyjemne piwko. Chociaż nie ma w nim
Yakima IPA (AIPA?) z kopenhaskiego browaru Jacobsen. Na rynku 7 lat. Piana wydaje się drobnopęcherzykowa a kolor pomarańczowo-złoty, niby lekko mętne, ale ciężko to dobrze ocenić, bo pite było z puszki. Wysycenie średnie. W aromacie mango, kwiaty i cytrusy. W smaku mamy nie najgorszą podstawę słodową. Jest owocowość. Później wchodzi nieprzesadzona, a w zasadzie lekka goryczka. Finisz wytrawny. Jest ciało. Nie jest nudno. Przyjemne piwko. Chociaż nie ma w nim





West Coast IPA z duńskiego browaru BRØL. Nowość, na rynku z miesiąc. Kolor bursztynowo-pomarańczowy, mętne z białą pianą. W zapachu chmiel, grejpfrut, zioła i skórka cytrynowa. Smak to miks wytrawności z owocową słodyczą. Czuć też skórkę cytrynową. Goryczka na przyzwoitym poziomie. Jest też słodowo. Dość pijalne. Niestety niewyraziste, niewyróżniające się niczym specjalnym, jak ktoś lubi West Coasty, to tutaj będzie mu wiać nudą. Wysycenie niskie. Ogólnie ok, ale tyłka nie urwało.
źródło: IMG_20250524_175135089
Pobierz